Miło, że takie informacje nie są pisane przez naszych grafomańskich dziennikarzyn. Mimo wszystko sądzę, że poziom prasy w Izraelu jest wyższy niż w Polsce.
Także jutro powinniśmy się spodziewać Meliksona w Wiśle. Jeśli nie jutro, to najpóźniej we wtorek.
I na dodatek jak widać cały czas boli ich to nasze 5:0 z Beitarem
