Wyświetl pojedynczy post
Arapaho
Senior Member
 
 
Od: 06.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#11383
Stary 15.01.2011, 16:55
wiślak 86 napisał(a):Wyświetl post
Arapaho - testy psychologiczne przechodzi każdy pilot bez względu kogo przewozi (przecież podobnie jest na prawo jazdy) być może w tym pułku sa one bardziej rozbudowane ze wzgledu na jego charakter. ale czy to że przechodzili te szkolenia i testy psychologiczne znaczy że nie byli podatni na sugestie swojego przełożonego? wydaje mi się że sprawa wpływania na decyzję o lądowaniu jest jasna? Wytłumacz mi jak można usłyszeć stres? ja wchodzę na egzamin stresuję się jak diabli ale profesor chyba po głosie tego nie pozna prawda? wczoraj również oglądałem wywiad z jakimś generałem na TVP3 juz emerytowanym który wylatał tysiace godzin i stwierdził że przecież w każdej pracy jak przełożony stoi za plecami czujesz jego presję. A słowa ze stenogramów : No to mamy problem, Nie bedzie zadowolony chyba o czyms swiadcza? I teraz abym nie był jednostronny moim zdaniem taka sama sytuacja była na wieży presja przełożonych na pracowników że za wszelką cenę mają pozwolić na lądowanie. Moim zdaniem jeżeli by w przenośni odizolować pilotów i obsługę wieży od otoczenia katastrofy by nie było.

W dojeździe liczysz tylko drogę a czas aby samolot doleciał do Witebska? tam pewnie by musiał czekać na swoją kolej powiedzmy że lekko 30min. przygotowanie kolumny zebranie obstawy milicji powiedzmy 15-20min(chociaż uważam że to byłoby dłużej) mamy 45-50min. plus 2 godziny na dojazd BITE 3 godziny opóźnienia. ma nadzieję że Cię przekonałem bo wg. mnie jest to proste jak konstrukcja cepa (mowie o ostatnim akapicie). I co może ładnie by wyglądało takie opóźnienie?


..............
Dla ciebie jest jasna mimo że wszyscy wiedzą że nie ma dowodów.Żadnych. Są tylko sugestie. Słowa padające w stenogramie świadczą jednym : o tym że mają problem, jest problem z lądowaniem .pewnie się spóźnią. I co? zwolennik zwalenia na pilotów (jak ty)powie : wszedł Błasik z poleceniam Kaczyńskigo zmusił ich do lądowania (to że nic takiego nie śłychac -to nic- robił to na migi a piloci tylko zobaczyli Błasika i już wiedzieli że mają przerąbane profesjonaliści..?). Zwolennik wersji nieświadomego lub świadomego sprowadzenia samolotu poza pas powie: tysiące razy zdarzało się ze plany w życiu się zmieniały na niekorzyść i wiele razy ktoś (ja,ty,wy) byliśmy z tego niezadowleni.Wile razy przeklęliśmy nawet. I co to oznaka stresu , stresu który przechyla szalę w sposób taki aby zaryzykować życie swoje i blisko 100 innych osób. Czy to że spóźniłbyś się na egzamin na uczelni oznaczałoby że jadąc ze swoją rodziną jechałbyś samochodem 200 km/h przez całe miasto w potężnej mgle-ryzykując swoje życie i ich?. Słucham.Odpowiedz mi na to pytanie bo jestem ciekaw twojej odpowiedzi. Byłbyś takim samym samobójcą jak sugerujesz na podstawie urwanego zdania że jest Protasiuk? Czy może stwierdzisz że ty mimo że nie jesteś zawodoowym kierowcom/pilotem VIP-ów (zwykle gdzieś się spieszących)byłbyś bardziej odpowiedzialny?