Nie ma się co martwić że na stronie i w oficjalnych wypowiedziach jest cisza. Ostatnio im więcej było hałasu o jakimś transferze, tym mniejsza była sznasa że coś z niego będzie. We wszelkich negocjacjach wskazana jest dyskrecja. Jaki cel miałoby rozgłaszanie, że chcemy kupić x? Żeby klub Y mógł go podkupić, albo chociaż podbić cenę

