flamengista napisał(a):

Moim zdaniem może wyniknąć i to całkiem sporo. Choćby Filipiak się zarzekał, że Cracovia jest dla niego najważniejsza - najważniejsza jest jego firma Comarch.
Comarch i Cracovia stanowią naczynia połączone, większość ludzi w Polsce mówiąc Comarch myśli Cracovia i na odwrót. To jest spory sukces Filipiaka, który teraz może się przeciwko niemu obrócić.
Bo Comarch nie jest jego prywatnym folwarkiem. Jest spółką notowaną na Giełdzie Papierów Wartościowych i każda afera/skandal związany z Cracovią odbija się na PR firmy, a przez to na jej notowaniach giełdowych.
|
O ile stwierdzenie "mówisz Comarch myślisz Cracovia" jest jak najbardziej trafne i zgodne z rzeczywistością to już stwierdzenie "mówiąc Cracovia myślisz Comarch" juz nie do końca, przynajmniej dla mnie.
Przykładowo: jeśli przeczytasz w gazecie nagłówek " Comarch ma dynamikę wzrostu zysku netto na poziomie 50%" pierwsze co pomyślisz - Pewnie Pasy dostaną więcej kasy na transfery/szkolenie/infrastrukturę/itp.
Ale jak przeczytasz że "Cracovia wygrywa Lige Mistrzów" czy pomyślisz że - O pewnie Comarch dostanie duży zastrzyk gotówki. Raczej nie, przynajmniej ja tak bym nie pomyślał
Działa to również w drugą stronę - jak przeczytasz "Comarch ma poważne problemy finansowe" to przyjdzie Ci do głowy że inwestycji w Cracovie nie należy sie spodziewac.
Tak samo jeśli media wywołają burze wokół Cracovii to potencjalny inwestor nie zainwestuje w Comarch, lub klient zrezygnuje z korzystania usług tej firmy, bo Cracovia jest taka siaka czy owaka? Szczerze wątpię
