|
Kaan
Popatrz – idziesz ulicą i widzisz grupkę chuliganów. Podejmujesz decyzje, że jednak idziesz dalej. Dostajesz wpierdziel.
Co w powyższym stanie faktycznym stało się przyczyną pobicia?
Twoja decyzja, czy decyzja chuliganów?
Jeśli patrzysz na ciąg przyczynowo – skutkowy – to równie dobrze możesz obwinić szkołę lotnictwa, że dała dyplom pilotom a ich ojcu, że ich spłodził.
Owszem - można po ludzku powiedzieć, że nie powinni lądować. Ale my mówimy o przyczynach katastrofy a nie zdarzeniach mających miejsce przed momentem wchodzenia w katastrofę. Nie od tego są specjaliści i autorytety.
"Zachowanie się publiczności krakowskiej, a raczej zwolenników Cracovii na ostatnich jej meczach, stało się naprawdę skandalicznem. Tylko ten sędzia jest dobry, sprawiedliwy i obiektywny, który jej dogadza, każdy inny jest "kaloszem", "papuciem", "zbrodniarzem". Doprowadziło to do najzwyklejszego terroru. " Tygodnik Sportowy rok 1924, nr 43
|