martonas napisał(a):

@wolfy ty tak na serio czy tylko głupa rżniesz?
Czy według ciebie klient=sponsor !?
Sponsoring jest ściśle powiązany z korzyściami promocyjnymi jakie uzyskuje sponsor w zamian za wyłożenie na cos pieniędzy, jak kupujesz produkt lub usługę czy to jest butelka coca-coli czy bilet na mecz lub do teatru czy też klubowa koszulka jestes tylko klientem, bo płacisz za cos i to dostajesz (a to że akurat w przypadku klubu sprawia że bardziej się z nim identyfikujesz nie ma znaczenia... i uwierz mi są ludzie którzy chodzą w koszulkach coca-coli).
Idąc twoim tokiem myślenia to zaraz się okaże że wszyscy sponsorują wszystkich, baaa idąc na zakupy sponsoruje coca-colę, browar Żywiec, pobliską piekarnie, panią z warzywniaka. Poza tym sponsoruje operatora komórkowego, elektrownię a nawet naszych cholernych zafajdanych polityków. Widzisz różnicę ?
Krótko mówiąc, mylisz pojęcia.
|
Niekoniecznie. Związek kibic - klub, szczególnie w Polsce jest znacznie bardziej złożony. I absolutnie nie zgodzę się, że polscy kibice płacą tylko a możliwość obejrzenia meczu na żywo. Z podobnego założenia wyszły władze Legii i mocno się na tym przejechały.
Przy naszym poziomie sportowym kibice są podstawowym elementem widowiska, co do zaś "promocji" z tego uzyskanej... Pozostawię to w domyśle.
Może nie mamy "socios" jak Barcelona (tam na stadionie kibic=sponsor w 100% zgodnie z definicją), ale na pewno bliżej tu do sponsoringu niż po prostu konsumenctwa. I umówmy się - ludzie nie kupują koszulek, breloczków, szalików etc. Wisły dlatego, bo tak fajnie wyglądają albo są praktyczne.
Sopranos napisał(a):

|
Obaj byli lepsi od Bunozy, ale w jego przypadku wszystko zależy od dynamiki rozwoju. Patrząc na tempo w jakim rozwijał się w ciągu ostatnich paru miesięcy i zakładając, że dalej je utrzyma, można założyć, że za 1,5 roku - 2 lata będzie grajkiem lepszym niż Jodłowiec, a to już jest coś. Trochę w tego grajka zainwestowaliśmy, więc dajmy mu czas żeby się spłacił.
|
Od Bunozy to był lepszy Kokoszka. Głowacki i Baszczyński - bez jaj...
I niczego nie można założyć, bo przejście z poziomu kompletnej fajtłapy w ligowego cieniasa to żaden postęp. Stawiam, że jak gość osiągnie max poziom Glika, czyli szału nie będzie. Oczywiście przez ten okres co zdąży s.......ić, to nasze.
Na pewno obecnie jest jednym ze słabszych punktów zespołu.