wolfy napisał(a):

|
Zdobywało, na razie się na to nie zanosi. Proponuję zjechać trochę z napinką.
|
wiesz, wg bukmacherów których z całym szacunkiem mam za większych specjalistów od oceny szans jesteśmy faworytem do mistrzostwa więc chyba nie jest tak źle jak ty to przedstawiasz i nie będziemy walczyć o utrzymanie co chyba starasz się sugerować.
wolfy napisał(a):

TAK. A konkretnie - jesteś ich klientem, którego starają się przywiązać do swojej marki za pomocą reklam, promocji, akcji społecznych, sponsoringu i dbania o dobry wizerunek firmy. Po to, żebyś następnym razem kupił tę samą Colę zamiast Pepsi albo Polo-Cocty.
Nadążasz jeszcze, czy już się zgubiłeś?
Jeżeli pójdziesz do teatru, a tam jeden aktor zapomni tekstu, drugi będzie się jąkał a trzeci to będzie taki sceniczny Bunoza i po prostu s.......i się ze sceny potykając o dekorację - będziesz miał prawo narzekać? I ilu z obecnych widzów kupi po raz kolejny bilet na tego typu niezamierzoną parodię?
|
Tekst na poziomie podstawówki ale rozumiem że musisz się ratować jak brakuje argumentów.
Ogólnie dziękuje że potwierdziłeś moją teorie że kupując dany produkt nie jesteś ich sponsorem tylko po prostu klientem który ma prawo następnym razem wybrać inny produkt, ma prawo skrytykować ale mimo to nie jest sponsorem.
Przykład z teatrem może i trafiony ale co ma do tego czy kupując bilet sponsorujesz klub czy nie?