Nie poczułem się zhańbiony raportem komisji, bo nie ujawniła niczego szokującego. Brak tylko błędów rosyjskiej strony, które z pewnością były, bo jest tam podobny burdel do tego u nas, więc ciężko, żeby ich nie było. Niemniej jednak dowódca samolotu to nie było małe dziecko, żeby nie wiedzieć, że we mgle się nie powinno lądować - a o mgle przecież wiedział. Kontrolerzy to nie była ścisła czołówka rosyjskich kontrolerów, tylko kilku mało doświadczonych ludzi (bo powiedzmy sobie szczerze, mało kto na to lotnisko przylatuje). Tak się kończy prowizorka ze strony polskiej i poniekąd z rosyjskiej, nie winiłbym jednak głównie Rosjan - nie oni się rozbili, nie oni nas tam zaprosili i nie oni kazali pilotowi lądować.
Cała tematyka katastrofy, zamachu i tragedii (różnie ludzie nazywają), jest już męcząca i ciągnięta na siłę. Zamiast po 10 kwietnia nauczyć się pokory, spokoju i nabrać rozwagi - obserwujemy coraz to nowsze spory i kłótnie, zostawiając naprawdę istotne sprawy głęboko w tyle.
Nasuwa się "Tren Fortynbrasa" Zbigniewa Herberta, który powinien przyświecać Polakom
Cytat:
|
Pogrzeb mieć będziesz żołnierski chociaż nie byłeś żołnierzem
|
Cytat:
Żegnaj książę czeka na mnie projekt kanalizacji
i dekret w sprawie prostytutek i żebraków
muszę także obmyślić lepszy system więzień
gdyż jak zauważyłeś słusznie Dania jest więzieniem
|
Czas najwyższy skończyć żałobę a zająć się budowaniem państwa.