|
Niech Małecki sobie przeklina do woli, z tego go rozliczać nie będę, tylko z jego gry. To jest najważniejsze, by grał na 100% swoich możliwości, a czy sobie przeklnie czy nie... Czy to ma jakieś większe znaczenie? Może dla szmatławców, które wolą opisywać "zachowanie" Małeckiego niż jego grę.
|