1q2 napisał(a):

Sorry 'koleś , ale bilety są też rodzajem sponsoringu.Kupując bilet , płacisz za produkt, kupując miejsce reklamowe też płacisz za produkt więc o co chodzi?
1 flamengista wiele nie da ale 20tyś flamengistów to już konkretny dochód klubu.W każdym liczącym się klubie, kibice są jednymi z większych 'sponsorów' i bez nich klub by nie istniał.
|
sponsor – jest nim najczęściej firma lub osoba prywatna zainteresowana promowaniem siebie lub swoich produktów i ponosząca z tego tytułu określone koszty; (za wikipedią)
w którym miejscu kupując bilet i idąc na mecz "promujesz siebie lub swój produkt"? Chyba że jest lansiarzem i chodzi o promowanie siebie wśród znajomych.
Idąc dalej twoim tokiem myślenia to np. kupując Coca-Cole w sklepie też jestem ich sponsorem?
Mówicie że skąpimy 100 tys euro a skąd wiecie że np. nie było tak że my daliśmy 500, a oni że chcą 600. My pare dni później "ok,dajemy 600" a oni teraz to chcemy 700? I co? Mamy tak cały czas zwiększać stawke? Z Jirsakiem też telenowela trwała miesiąc i przeszedł do nas więc jeżeli naprawde jestesmy nim zainteresowani to go kupimy. Teraz po prostu jest przeczekanie komu bardziej zależy, czy im go sprzedać czy nam go kupić. I ta strona pójdzie na ustępstwa. Proste. Na tym polegają negocjacje.