Wyświetl pojedynczy post
Drozd
Senior Member
 
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#336
Stary 13.01.2011, 10:16
emj10 napisał(a):Wyświetl post


7. "Wyścig do Katynia". Mało kto o tym wspomina, ale prawdziwą przyczyną tej katastrofy (w domyśle) było to, że przez kilka miesięcy trwała wojna podjazdowa między MSZ i Kancelarią Premiera, a Kancelarią Prezydenta w sprawie tego kto jak uczci rocznicę Katynia i kto się tam lepiej pokaże. Pierwsza ekipa za wszelką cenę dążyła do tego, aby umniejszyć rangę wizyty prezydenta kontaktując się nawet drogą dyplomatyczną z przedstawicielami Federacji Rosyjskiej co bez problemu mogłoby być podciągnięte pod Trybunał Stanu. Dodatkowo dla Donalda Tuska i jego ekipy miał być to kolejny etap ocieplenia w relacjach z Rosją, a także utrzymanie dobrego wizerunku - poważnego polityka, która spotyka się z Putinem. Druga ekipa nie ma co ukrywać nie leciała tam z zupełnie "przyjacielską" wizytą, gdyż celem tej wizyty było nie tyle przyćmienie wizyty Tuska sprzed kilku dni na co wskazywała przygotowana uroczystość i ranga zaproszonych gości, a bardziej zależało Lechowi Kaczyńskiemu i jego ludziom na zamanifestowaniu postawy patriotycznej przy zachowaniu sporej dozie nieufności do państwa Rosyjskiego, choć i tak niewygłoszone przemówienie zaliczyłbym do grona tych łagodnych.


Na tym kończę swoją aktywność w tym temacie.
Bardzo celne spostrzeżenie !

O tym że 10 IV 2010 r w Katyniu odbędą się obchody 70 rocznicy sowieckiej zbrodni było wiadomo od lat. Że będzie na nich Prezydent kto by nim nie był również było wiadomo od lat. Natomiast to co sie działo mniej więcej od września 2009 w sprawie tej wizyty jest kompromitacją państwa polskiego. To była walka o stołek do dziesiątej potęgi. I winny za to jest Tusk ze swoimi przybocznymi. Który kosztem interesu Polski jako całości chciał sie w Katyniu promować. To przecież on zaproponował Putinowi wspólne spotkanie w Katyniu 7IV. Bo niby Putin 10 IV ma inne plany. Takie zachowanie Tuska Rosja zwyczajnie wykorzystała i efekt był taki jaki wszyscy znamy.

Bezmózgi Tusk zamiast zorientować sie w momencie katastrofy że coś jest nie tak, dalej ufał Putinowi jak nierozgarnięty przedszkolak. Oddał mu nawet nasza czarną skrzynkę. To sie w głowie nie mieści. Po 9 miesiącach MAK czyli Rosyjska komisja przedstawia przyczyny katastrofy, a ten jednego dnia nie widzi potrzeby powrotu z urlopu, a zaraz po konferencji nagle przerywa urlop i awaryjnie wraca rządowym samolotem z wakacji, w sytuacji kiedy jest już pozamiatane. Czy jemu się wydaje ze Polacy to debile? Ja bym tam wolał żeby został na urlopie do końca świata
i jeden dzień dłużej.
Hej Nasz TS !!
Odpowiedz cytując