|
To nie jest kwestia wiary bądź niewiary w zamach. Jedni czyli np. ja uważają ze taka katastrofa nie mogła być skutkiem tylko i wyłącznie zbiegu okoliczności. Drudzy takich jak ja nazywają oszołomami bo w TVN wyraźnie podali, że winna mgła i poddani nieprawdopodobnej presji ze strony kaczora piloci. Kilka wcześniejszych stron to argumenty za strony takich jak ja i znacząca cisza z drugiej strony. Az do dzisiaj kiedy pojawił sie koronny argument promile u Błasika. Polemiki nie ma tu wcale. Są, albo argumenty i cisza, albo z obu stron wyzwiska. To powinno wiele wyjaśniać.
|