Wyświetl pojedynczy post
max TS
Senior Member
 
Od: 01.2003
Skąd: kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#987
Stary 12.01.2011, 18:23
Nad czym wy sie kurcze zastanawiacie...? Wszedzie w Polsce jest do dupy. Wszedzie dookoła jest syf.. Warszawa, Wroclaw, Krakow- jedne wielkie gowno. jedyne co jest ladne to sa nielicznie budynki wybudowane przez zaborców i naszych królów. Zarobki sa takie ze tylko sie zalamac. Na zachodzie sprzataczki maja wieksza sile nabywcza niz nasi "specjalisci ds. (tu mozecie wkleic co chcecie)" . Na miejscu studentow uczylbym sie trzech jezykow na raz, robil prawo jazdy wszystkich kategorii, uprawnienia na wozek widlowy itp itd... Tutaj mozna sie dorobic tylko garba w tych wszystkich state streetach, shellach i intelach. Menadzerowie to prawie wylacznie anglicy.. Nasz kraj jest wielkim Murzynowem!

Wszyscy z zachodu maja w dupie papiery z naszych uczelni. Wystarczy popatrzec na ktorym miejscu jest UJ w rankingach europejskich. Jeśli ktoś jest naprawdę mądry to powinien zwiewać stad zaraz po LO i robic studia za granica..
Siwy nie mogę słuchać co Ty opowiadasz. Jak zaczniesz pracowac za 3 tys brutto to zobaczymy czy bedzie Ci tak dobrze. Rata za mieszkanie 2 tysiace, czynsz 300zl, jedzenie 1 tys zl, samochod 300zl. No i wychodzi niezly deficyt...a jeszcze jakies wakacje, tv i inne duperele by sie przydaly.
Chociaz przyznaje ze na 4 roku mialem jeszcze nadzieje ze zostane w Polsce i ze jest tu fajnie.

Na zachodzie idziesz ,dajmy na to do PWC i dostajesz na reke 12 tys zl i pracujesz 8 godzin dziennie. tutaj pracujesz 10-14 godzin dziennie i zarabiasz 3 tys... Mowie o absolwentach. pozniej dysproporcje sie zmniejszaja bo dyrektor tutaj zarabia 15 tys a na zachodzie 30
!!Ekstraklasa w miastach, a nie w wioskach!!
Odpowiedz cytując