flamengista napisał(a):

Za kontrakt w wysokości 250 tys. € rocznie to nawet i Elkę gotów całować
A na poważnie: nie ma czegoś takiego jak wierność barwom klubowym. Piłkarz to pracownik jak każdy inny - dostaje lepszą propozycję, to chce odejść. Im szybciej się tego nauczycie, tym mniejsze będzie później rozczarowanie.
|
No w końcu mogę się z Tobą zgodzić, bo masz stuprocentową rację. Śmieszny mnie to zarzekanie się Małeckiego: "nigdy nie pójdę do Cracovii, Legii" itd. Wystarczyłoby, że Pan Cupiał przestałby do Wisły dopłacać, nagle straciłby swoją pensję, i co? Myślicie, że zagranicą czeka na niego kolejka chętnych? To uświadomię Was, że nie. Poszedłby do Lechii, albo Śląska grać za połowę tego co ma teraz? Bądźmy poważni, panowie. Futbol to biznes, a w biznesie nie ma czasu na sentymenty.