Rozumiem, że trzeba jakoś ukryć kompleksowy i korzystny dla Krakowa raport, który ocenia miasto w sześciu różnych działach i zacząć znowu żalić się nad tymi zarobkami, które w Katowicach są średnio o 1%, w Poznaniu o 5%, a we Wrocławiu o 8% większe niż w Krakowie...
A tak w ogóle, to daj boże, by każdy zarabiał te 3 700, o których piszą w tym rankingu ;-)
Kocur napisał(a):

Rozwijając post powyżej:
Ale mamy za to centra outsourcingowe i jesteśmy kulturalni
|
I najlepszą Infrastrukturę ;-)