dynek.pl napisał(a):

|
szczerze to jak patrze na ten masowy exodus tak wielu sensownych kopaczy i jak pomysle kto zostal albo kto przychodzi w zamian i, ze poziom bedzie jeszcze gorszy to chyba po raz pierwszy nie mam tego uczucia, ze czekam z tesknota na wznowienie rozgrywek
|
Przesadzasz. Osłabienie Widzewa ma się niewiele do osłabienia poziomu całej ligi, zresztą Robak miał może dwa dobre mecze w tej rundzie. Zastąpienie Pawełka czy Piotra Brożka nie będzie niczym szczególnie trudnym. Paweł Brożek był w ostatnich sezonach cieniem siebie samego z przeszłości, a jeśli pieniądze z jego transferu zostaną w końcu rozsądnie rozgospodarowane, wtedy samej Wiśle jeszcze to może wyjść na dobre. Peszkę zastąpią moim zdaniem zupełnie bezboleśnie Sernas z Kiełbem, zresztą Peszkin miał gola i dwie asysty w tej rundzie, co jest dorobkiem bardzo kiepskim. Do tego Lecha wzmocni Murawski, a więc mimo wszystko bardzo istotna część naszej kadry narodowej.
Jaga tak czy siak by była wiosną słabsza, niezależnie od sprzedaży Grosika. Jeśli zostałby Grosik, wielce prawdopodobnym jest to, że mogliby zapomnieć o wykupieniu Burego i Pejovicia, zresztą miałem okazję rozmawiać zupełnie przypadkiem z kibicem piłki z Czarongóry ostatnio, gość zaczął rozmowę o nawijaniu "...jakim to talentem nie jest Seratlic i jaka szkoda że trafił tylko do jakiejś Jagiellonii..."

Mają też Makuszewskiego, który ma spory potencjał, ale brakuje mu ogrania, a atak uzupełni Grzelak, a mogę się założyć o skrzynkę piwa, że jeśli będzie grał regularnie i nie dopadną go kontuzje, te 4-5 goli wiosną strzeli. Tak naprawdę Jagę ciągnie kilku zawodników, a nie tylko Grosik. Przede wszystkim Sandomierski, Skerla, Cionek, Grzyb, Hermes, Kupisz, Franek, Bury...Jestem pewien, że brak Grosickiego nie będzie dla nich aż tak bolesny.
Reasumując, Lech nawet bez Peszki po transferach Wołąkiewicza, Sernasa i Murawskiego byłby silniejszą drużyną niż jesienią, Legia się nie osłabia, Korona się wzmacnia (bez osłabień), Polonia się wzmacnia (bez osłabień), Śląsk się wzmacnia (bez osłabień), Jagiellonia wychodzi mniej więcej na zero, lub z lekkim minusem, Lechia też słabsza nie będzie, reszta też pozostanie mniej więcej na tym poziomie, na którym była - może z wyjątkiem Widzewa. Drużyny, które dyktują poziom tej ligi nie osłabiają się znacząco, a jeśli już to szukają jeszcze lepszych zastępstw. Z tego typu drużyn jedyną niewiadomą jest na razie Wisła, tu wiele się wyjaśni za dwa, trzy tygodnie.