WioReXXX napisał(a):

|
Reiss też wiele lat oddany był Lechowi. Ba, tak naprawdę wielu, co ma coś za uszami w tej aferze to przyzwoici ludzie. Często do takiego postępowania zmuszała ich koniunktura, teksty: "albo sprzedajesz albo wypierdalaj" (głownie chodzi mi o sędziów). Po przeczytaniu takich zeznań człowiek uświadamia sobie jakie to było powszechne. Rzygać się chce jak się o tym pomyśli. Oczernił to na razie Wójcik, ja nic wielkiego nie napisałem, podkreśliłem tylko że prawdopodobnie tak mogło być. Jedyne wyjście to takie, że albo Wójcikowi się już totalnie pomieszało w głowie i ma kłopoty z pamięcią, albo któryś z piłkarzy lub działaczy chwalił się Wójcikowi, że "on tego Zieńczuka" ma załatwionego, a jako, że był to wtedy kluczowy piłkarz, to wzmacniało mu to wiarygodność i z pewnością chętniej mu płacili.
|
Grzegorz K i Łukasz G też są nam chyba dość dobrze znani...
Moim zdaniem gdyby wszystkie kanty ujrzały światło to pozostałoby tylko to wszystko zaorać.
Cóż - tak to chodziło przez wiele lat i takie (obecny poziom, brak szkolenia młodych itd. itp.) są tego skutki.
Zaskakuje mnie zdziwienie niektórych z Was pojawiającymi się nazwiskami grajków i innych osób piłki. Tam się przecież może przewinąć praktycznie każde nazwisko... gracza, trenera czy sędziego.