|
Dokładnie. Jakby dostał konkretną oferte z Bundesligi to by wsiadł nawet na rower
i by zapie.rdałał, aż by sie za nim kurzyło a nie siedział i sie zastanawiał
"Czy mogłem sie cofnąć - cofnąć do czego, do kogo, do jakiego mnie ? Nie ma żadnego momentu w przeszłości, który, cudownie zmieniony, odwróciłby bieg mojego życia, żadnej katastrofy, która mi sie przydarzyła, wskutek czego jestem inny, niż byc powinieniem; niczego takiego nie potrafie wskazać"
|