Wyświetl pojedynczy post
lorddavy
Senior Member
 
Od: 08.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5
Stary 10.01.2011, 17:15
rw88 napisał(a):Wyświetl post
Zarobki Wołąkiewicza są na poziomie drugiej ligi tureckiej, czy środka tabeli ligi cypryjskiej, sądzę, że Baszczu w Grecji też więcej w swoim Atromitosie zarabia. Ja rozumiem, że weszlo teraz rzuciło nowy "problem" na tapetę, ale prawda jest taka, że w innych ligach anomalia zarobkowe piłkarzy są na kilkukrotnie większym poziomie niż te u nas. Taka jest brutalna prawda, wszędzie na świecie piłkarze zarabiają kosmiczne pieniądze w stosunku do włożonej pracy i jedna Polska tego problemu nie zmieni - a jeśli będzie próbować to zmieniać metodą, że nie będziemy po prostu płacić, stoczy się w futbolowy dół jeszcze bardziej. Jedyne, co może zmienić ten problem na szerszą skalę, to sporego kalibru inwestycje w szkolenie młodych, wyprodukowanie niezbyt wysokim kosztem większej ILOŚCI choćby podobnej lub ciut lepszej klasy piłkarzy, których mamy obecnie. Ale to jest proces długofalowy, a o czymś takim jak długofalowy proces rozwoju polska piłka jeszcze w swej historii nie słyszała, stąd trudno się spodziewać, że w najbliższych latach tematem się zainteresuje.
Z młodymi to 100% racji. Ale Weszło trafnie dostrzegło problem kominów płacowych - tzn. ich braku. Dlatego dochodzi do takich absurdów jak 200k euro rocznie dla Wołąkiewicza czy innego drewnianego Bonina. Ok to są piłkarze którzy jakoś tam się wyróżniają ale są już bliżej 30 niż dalej i wielkich postępów raczej nie poczynią. A przecież jeśliby zapłacić zawodnikowi 700k euro rocznie, za te pieniądze mogliby grac już naprawdę wysokiej klasy zawodnicy. A tu cały czas socjalizm - wszyscy po równo bo będą zgrzyty w szatni...
Odpowiedz cytując