Wyciągnałeś jedno, przyznaje, nieszcześliwie sformułowanie zdanie, i sie czepiasz

Niech ci bedzie, że takie stwierdzenie jest faktycznie nadużyciem
natomiast uważam iz dokonane porównanie ma rację bytu w przeciwieństwie do
przdstawionej przez ciebie absurdalnej sytuacji
Kończmy wątek Błaszczykowskiego, bo mimo, iz w tym temacie można niby pisać różne rzeczy, to jednak schodzimy za bardzo na OT
"Czy mogłem sie cofnąć - cofnąć do czego, do kogo, do jakiego mnie ? Nie ma żadnego momentu w przeszłości, który, cudownie zmieniony, odwróciłby bieg mojego życia, żadnej katastrofy, która mi sie przydarzyła, wskutek czego jestem inny, niż byc powinieniem; niczego takiego nie potrafie wskazać"