Wyświetl pojedynczy post
flamengista
Piknik
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Kraków/Bronowice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#22
Stary 10.01.2011, 08:47
Szarny napisał(a):Wyświetl post
Chciałbyś żeby Wisła płaciła 200 tys euro polskiemu "obiecującemu" kopaczowi?
"Obiecującemu" 25-letniemu kopaczowi nawiasem mówiąc.
Nie wiem skąd ten "obiecujący", gość jest już piłkarsko ukształtowany w tym wieku. A jakiejś wielkiej różnicy na boisku nie robi.

200 tys euro. Tyle nie zarabiali nasi najlepsi obrońcy ostatnich lat. A jeżeli ktoś tyle brał to najwyżej Głowacki podpisując nowy kontrakt.

Głowacki, a Wołąkiewicz...

Cieszą mnie takie informacje, bo widać że Amika stawia na wychowanków polskiej myśli szkoleniowej i naprawdę grubo przepłaca. Powinno im to wyjść bokiem za jakiś czas.
Oczywiście, że nie. Moim zdaniem taki kontrakt dla dość przeciętnego zawodnika to gruba przesada. To efekt niedoborów na rynku - za kiepski produkt płaci się cenę absurdalnie wysoką, nie przystającą do jakości.

Chodzi tylko o to, że ich stać na zaoferowanie tak dużych pieniędzy:

http://sport.onet.pl/pilka-nozna/eks...wiadomosc.html

Wołąkiewicz twierdzi, że "pieniądze nie były najważniejsze". Możliwe, że bał się pójść do Polonii, bo tam parcie straszne na wyniki, a atmosfery nie ma. Ale Amika musiała mu zaoferować podobne warunki finansowe, przecież on nie jest bezinteresowny. Więc jeśli Poznaniaków stać na licytowanie się z Wojciechowskim, to jest źle.

Widać jednak ich finanse nie są w tak złym stanie, jak przedstawiali wcześniej dziennikarze.

A co do polityki transferowej: uparte stawianie na polskich kopaczy jak na razie im się opłacało. Zobaczymy, jak będzie przy nowym zaciągu. Wołąkiewicz, Ślusarski i być może Pawłowski to jednak inna półka niż Lewandowski czy Peszko. Niemniej oni coś próbują robić, chcą się wzmocnić na wiosnę.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
Odpowiedz cytując