WioReXXX napisał(a):

Nie zgodzę się. Akurat w tej chwili złożyło się tak, że dostajemy niezłe pieniądze za zawodników i te oferty są nie do odrzucenia. Po prostu. Bardzo ważna sprawa, co mówi Słownik języka polskiego, bo na tym forum słowo WYPRZEDAŻ przybrała zupełnie innego znaczenia niż jest w rzeczywistości. Otóż SJP mówi:
Otóż w naszym przypadku nie można mówić o wyprzedaży w żadnym wypadku. Wręcz przeciwnie, uważam, że gdyby każdy z Was miał klub to w życiu nie kupiłby za taką cenę Diaza czy Brożków. Wyjątek stanowi Marcelo, ale jeżeli sprowadza się zawodnika młodego o takiej klasie to trzeba być świadomym, że za chwilę trzeba go będzie sprzedać. Nie zgodzę się również z tym, że przegrywamy finansowo z "kilkoma" klubami Ekstraklasy. To, że nasz klub przestał walczyć o nasze ligowe gwiazdeczki, lub też nie chce płacić jakichś kosmicznych cen i pensji (Polonia to chyba najlepszy przykład- Smolarek, Sobiech, Sadlok...), nie znaczy, że zaczynamy się zbliżać do poziomu finansowego Śląska. Twój tekst o budżecie 30 mln zł to już jakaś zupełna bzdura. Z 20 mln zł to Wisła wydaje na na same pensje dla zawodników. Licz również, miejmy nadzieję, o wiele większe wpływy z biletów i karnetów, pozyskanie sponsora strategicznego (co byłoby ogromnym sukcesem Basałaja). Jeżeli chodzi, jak to sam nazwałeś, "bajki" Basałaja czy Valckxa to odsyłam do postu Kota, skądinąd świetnego. I proszę, przestańcie już mówić, że kasa z transferów leci do Cupiała. To już jest żenująco niedorzeczne.
Z jednym się zgodzę: sytuacja kadrowa nie jest ciekawa, ale należy może poczekać do końca okienka? LUDZIE, mamy jeszcze 9 dni do rozpoczęcia treningów i aż prawie 2 miesiące do rozpoczęcia ligi. Narzekajmy i płaczmy, jak do końca stycznia nie kupimy nikogo. Ale teraz uzbrójcie się w cierpliwość.
|
Wow, swietny post mowiacy o stosowaniu jezyka polskiego. Oczywiscie wyprzedaz - sprzedaz hurtowa zawodnikow(bron boze, nie mowie o okazyjnych cenach). Kolejny czlowiek, ktory manipuluje slowem, wskaz w mojej wypowiedzi zdanie, w ktorym pisze o tym, ze finansowo zblizamy sie do SLaska(czy to pod wzgledem budzetu, czy wysokosci kontraktow). Prosze cie bardzo, inaczej przepros. Pisalem jedynie(musze ci to rozrysowac), ze nie mozemy konkurowac z Lechem, Legia czy Polonia pod wzgledem oferowanych pieniazkow(juz slynne kontrakty motywacyjne, z ktorych smieje sie pol Polski). Druga rzecz, zanim cos napiszesz, to sie dowiedz, ile kasy zarabiali kolejno: Marcelo, Glowacki, Alvarez, Jop, Cleber, Singlar, Piotr Brozek, Pawel Brozek, Pawelek, Junior Diaz. Piszesz glupoty, bo w tym momencie zeszlismy o kilka mln zl, jesli chodzi o pensje. Zastepcy maja znacznie nizsze kontrakty. Trzecia rzecz, czy ja napisalem, ze Wisla z dniem 1 lutego bedzie miala budzet 30 mln zl

? Niezle jaja sobie robisz. Naucz sie prosze czytac ze zrozumieniem...docelowy budzet ma byc znacznie nizszy niz obecnie(byc moze nastapi to juz w przyszlym sezonie, moze dopiero w nastepnym, wszystko wyjdzie w praniu). Chyba od niedawna kibicujesz Wisle, bo zadalbym ci proste pytanie...gdzie podzialy sie pieniazki, kiedy Wisla przez kilka sezonow byla na plusie? W szczytowym okresie bilans wynosil + kilkanascie mln zl rocznie, potem spadlo do kilku, potem jeszcze nizej, a wszystko przez zarzadzanie(a tych ludzi zatrudnial Cupial). Kilku nowych zawodnikow powinno pojawic sie na pierwszym treningu...przeciez cala jesien obserwowalismy pilkarzy, ktorzy moga nas wzmocnic. Dlaczego tez negocjacje zaczynamy teraz(kiedy jest wieksza konkurencja)? Pytania retoryczne.