Wyświetl pojedynczy post
kot
Senior Member
 
 
Od: 04.2003
Skąd: Witcherland

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#39475
Stary 09.01.2011, 14:45
Kibic Wisły napisał(a):
Prezes w USA szuka sponsora, trener w domu szuka zrozumienia, dyrektor ze skautami zaś szukają piłkarzy, o czymś takim kibic Wisły nigdy nie marzył
Podział zadań i odpowiedzialności jest w klubie prosty, każdy odpowiada za to, na czym zna się najlepiej. Wszyscy wreszcie robią swoje, włącznie z piłkarzami na urlopach, ale i tak to dla kibiców za mało ( Pogorzelczyk oraz Jóźwiak z konkurencji, mieli w tym czasie urlopy, tak jak kiedyś nasz dyrektor Bednarz czy Mielcarski ). Nie zauważyli oni, że są granice krytyki, gdyż krytyka nieuzasadniona ( just in case ) zawsze musi mieć ofiarę, tak czy inaczej. Są nią obecnie Holendrzy, gdyż za wyniki drużyny odpowiadają oni, a nie Basałaj z Wilczkiem, odpowiadający za finanse bardziej. To dyrektor mierzy się z tą nieuzasadnioną wobec niego krytyką na łamach strony oficjalnej klubu i w mediach i to on wraz z trenerem, w razie jakichkolwiek porażek drużyny, odpowiedzą w pierwszej kolejności za tą krytykę. Tutaj, kibice wyszukujący obecnie u nich dziury w całym, muszą mieć tą świadomość swojej ślepej furii wobec nich, za grzechy przeszłości innych a nie ich własne, jak dotąd. A przecież każdy myślący trzeżwo i partykularnie kibic i człowiek, powinien sobie wyobrazić, że presja, nawet sztucznie i specjalnie, niby w dobrej wierze wytwarzana, tym razem kierowana jest na nie tylko, niczemu nie winnych pracowników klubu, ale wręcz na tych, którzy dla Wisły są jak zbawienie, po tylu latach błądzenia po amatorsku w świecie piłkarskim. Nagle, trener z Holandii, nazywany tam przydomkiem " książe", czyli następca trenerów, tych eksportowych z Barcelony itp. klubów, a nie tylko rodzimych asów, jak PSV czy Ajax, poniżany za swój Wiślacki wybór we własnym kraju, jest gorszy od wszystkich dotychczasowych trenerów Wisły i nierozważną krytyką rozdmuchaną do niepojętej dotąd potęgi, kibice Wisły szykują mu już rychłą szubienicę przy R22, gdzie Robert z SKWK, odczyta swoją, zapewne gotową już, mowę pogrzebową. Dyrektor sportowy, były wieloletni stoper kadry narodowej Holandii, szef sportowy PSV za największych sukcesów klubu, jest gorszy dla kibiców Wisły, nawet od nikogo, gdyż przez lata jakikolwiek nawet dyrektor, w Wiśle nie pracował wcale. Dyrektor, który siatkę skautów w Wiśle buduje i szkoli z bliskich Wiśle a nie sobie pracowników i trener, który podobnie opiera się na pracownikach Wisły a nie swoich z Holandii, których ma wielu, gdyż jego ojciec i rodzina, są w Holandii mocno piłkarsko postawieni, nie są dla kibiców Wisły wartymi dania im czasu na wykazanie się w Wiśle Czy Wy to odbieracie, tak jak to brzmi w rzeczywistości Czy Wy zdajecie sobie sprawę z tej Waszej niespotykanej dotąd w Wiśle presji skierowanej na nich, że tym razem jest ona niewskazana, gdyż wydała ona już wyrok na nich, zanim zdążyli cokolwiek spieprzyć w Wisle Przecież nawet wróg naszego klubu, liczy na potknięcie Holendrów na równi z Wami, gdyż wie iż choćby do Wisły zakupiono teraz pilkarzy z bajki marzeń, to i tak potrzebowali by oni przynajmniej pól roku, na przyuczenie się do naszej ligi przecinaków boiskowych i sędziów fryzjerskich oraz na zgranie ze sobą. Bo Marcelo czy Cleber, tak naprawdę, dopiero po pierwszej rundzie, w pełni pokazywali swoje umiejętności czy talent i z oceną transferową, należy poczekać choćby pól roku, a nie z góry skazywać ją na składnicę złomu

Wreszcie, czy przypadek Petrescu, niczego Was nie nauczył Brak cierpliwości może mieć miejsce po czasie i zdarzeniu, a nie przed nimi i to zwłaszcza w kontekście ludzi z CV, gwarantującym szansę na sukces.
Tak, ja pragnę, aby Holendrzy zostali z Wisłą jak najdłużej, bo wierzę póki co, że to będzie oznaczać sukcesy dla Wisły. Tak, ja namiawiam ich, aby obstawili się w pracy swoimi fachowcami także, dla wsparcia szybszego dostępu do tego sukcesu, przy tak niecierpliwych i rozhisteryzowanych kibicach, co tylko przyspieszy naukę i przeszkolenie dla Wiślackich pracowników, związanych z klubem od lat. Tak, ja pragnę aby póki co Holendrzy kierowali się przydatnością piłkarzy wobec stawianych celów, a nie narodowością czy korzeniami wiślackimi. Rozumiem ich obecną decyzję o sprowadzeniu piłkarzy gotowych na te cele od razu, bo świadczy to o wyczuciu danego im czasu w klubie lub raczej, braku tego czasu, na zrealizowanie wszystkiego w jeden rok, tego, czego Cupiał i Wisła nie mogli dokonać w 12 lat, a u progu rozgrywek i nowego stadionu, niektórzy kibice deklarują wobec Holendrów, nawet strajk karnetowy, z czego to Holendrzy już się tłumaczą, a nie prawdziwi winni przeszłości, którą owi kibice emanują aż do stopnia strajku, tak, że trudno tu nawet wspominać o budowie czegoś takiego, jak szkólka treningowa, zorganizowana w wydaniu holenderskim, czyli najlepszym z możliwych. Dlatego, radzę Małeckiemu i innym urodzonym w naszej skopanej, aby zabrali się do ciężkiej harówy na rzecz Wisły i przestali rzucać dąsami na lewo i prawo, tak jak i kibice, bo życie na świecie jest proste jak drut, albo rybki, albo pipki czyli praca, praca i jeszcze raz praca a nie dyskusja o niej.

Ps. możecie na mnie liczyć, gdy nadejdzie czas rozliczeń i podsumowań i gdy nie daj Bóg, będzie za późno, powstrzymać powrót polskiej mysli piłkarskiej do Wisły i to w najbliższym czasie zwłaszcza, gdzie takowa myśl jeszcze się nie narodzi od nowa. Sam, często używałem potęgi słowa czyli tzw. czwartej władzy, ale nigdy at hoc i nigdy bez zastanowienia czy braku wyczucia miejsca i czasu oraz adresata, czyli pożądanych skutków mojej krytyki i presji, którą teraz kieruje wobec nierozważnych niecierpliwością kibiców. Dajmy szansę i czas Holendrom i Basałajowi, proszę

Edit

Odpowiadając wszystkim ze mną polemizującym, zacytuje intersujący dla myślących kibiców, fragment z wypowiedzi Valckxa ze strony głównej TWSD, jako powód do rozważań, kto to jest Wisła, decydująca o swoich losach Jej pracownicy, Cupiał, słynna RN TFK, kibice, czy może wszyscy razem - http://www.wislakrakow.com/www/showa...rticleid=24410

Cytat:
Czy zimą, jeśli przyjdą satysfakcjonujące oferty, odejdą kolejni piłkarze, na przykład Patryk Małecki?

- Nie, nie można sprzedać w tym samym czasie 5-6 zawodników i nie sądzę by tak uczyniono w Wiśle

Czyli w Krakowie nie ma żadnej wyprzedaży?

- Nie. Rozumiem obawy kibiców, ale chciałbym ich uspokoić, że za kulisami dzień i noc pracujemy nad tym, by zapełnić powstałe luki i wiosną będziemy walczyć o tytuł.
I na koniec, cytaty z Valckxa z oficjalnej :

http://www.wisla.krakow.pl/pl/aktual...we_priorytety/

Cytat:
A czy zagraniczni piłkarze zdecydują się na przejście do Polski? Valckx nie widzi z tym większego problemu. Jak do tej pory nie spotkał się z sytuacją, żeby jakiś zawodnik odmówił od razu po tym, gdy dowiedział się, że interesuje się nim klub z Polski. „W Polsce za dwa lata będą mistrzostwa Europy, w klubie pracuje Robert Maaskant, pracuję też ja, więc zawodnicy nie reagują negatywnie” – zapewnia Holender.
http://www.wisla.krakow.pl/pl/aktual..._nie_martwili/

Cytat:
„Kibice się martwą, rozmawiają całymi dniami o klubie, mówią, że osoby zajmujące się transferami są niemądre, że powinny robić tak, a nie inaczej. Tak zachowują się prawdziwi kibice danej drużyny. Wiem również, że potem, gdy będziemy już grali, te osoby będą wspierały Wisłę przez całe 90 minut".
On wręcz prosi o wsparcie, a krzyk kibiców mu nie przeszkadza, jeśli służy Wiśle, tylko trzeba umieć słuchać innych i rozumieć Wisłę, żeby krzyczeć z sensem.
Ostatnio edytowane przez kot : 09.01.2011 o godz. 23:52.
Nie ma rzeczy niemożliwych.
Odpowiedz cytując