Temat: Ekstraklasa
Wyświetl pojedynczy post
flamengista
Piknik
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Kraków/Bronowice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7803
Stary 09.01.2011, 11:36
ciacho napisał(a):Wyświetl post
Tzn co? Chcesz tym co stąd uciekają płacić jeszcze więcej? Wolne żarty.. oni nie zasługują nawet na połowę tego. I wszędzie za granicą gdzie nasi wylądują, wcześniej czy później się o tym przekonują.
Nie.

Za mało jest pieniędzy, by większość naszych klubów miała solidną infrastrukturę (boiska treningowe), solidny system szkolenia i rozwiniętą siatkę skautów. W ten sposób można by podkupywać wyróżniających się zawodników z regionu (Słowacja, kraje bałtyckie, Białoruś, Węgry, Bałkany), doskonalić ich i sprzedawać z zyskiem.

Obecnie kluby mają pieniądze tylko na ściąganie trzeciorzędnego szrotu z Zachodu. Zupełnie jak na początku rewolucji motoryzacyjnej w Polsce po 89'. Kluby polskie sprowadzają właśnie takie 10-letnie Ople Calibry (sklejone z 3 aut po dzwonie), lub 15-letnie Golfy z cofniętym licznikiem.

Do tego nasi parapiłkarze są przepłaceni. Biorąc pod uwagę to, co sobą reprezentują powinni dostawać 3 razy mniej. Tyle dostają solidni zawodnicy w lidze słowackiej i jak widać na przykładzie Cikosza czy Bozoka - nie odstają w lidze od Polaków.

W latach 90tych też był eksodus polskich piłkarzy (tak, to byli jeszcze piłkarze) z ligi, ale w ich miejsce pojawiało się 10 nowych, utalentowanych. Teraz tych nowych nie ma. Za chwilę wróci 34-letni Kosowski i będzie jeszcze wyróżniającym się zawodnikiem przez 2 sezony. Podobnie inni weterani. Nowych po prostu nie ma, albo jest ich na lekarstwo.

W obecnym okienku toczy się lub toczyła walka o Murawskiego, Grzelaka, Pawłowskiego, Gola, Centnarskiego, Kokoszkę, Wołąkiewicza, Bonina... Czy którykolwiek z tych graczy byłby wzmocnieniem dla cupiałowej Wisły z czasów pierwszego Smudy? Albo Legii Janasa? Widzewa Smudy?

PS. Piękna historia: Bobo Kaczmarek jeszcze niedawno wypominał Bakero, że honor kupował na bazarze. I że on na Konwiktorską nie wróci, bo się ceni. Ostatnio zmienił zdanie i przeprosił się z pieniędzmi Wojciechowskiego, gotów asystować Bossowi (tzn. trenerowi z Holandii). Oczywiście tylko dla dobra polskiej piłki. Problem w tym, że Wojciechowski ponoć się rozmyślił
http://www.weszlo.com/news/6087

Jeśli to prawda, to mały plusik dla szalonego Józka. Pokazał, że potrafi też zagrać na nosie naszym "trenerom".
Ostatnio edytowane przez flamengista : 09.01.2011 o godz. 13:58.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
Odpowiedz cytując