Najlepszy jest Klich jak tłumaczy skąd wyliczyli widoczność 400m, a w kolejnym zdaniu przyznaje że kontroler na minutę przed lądowaniem TU określił widoczność na 1000 m
Autor "Ostatniego lotu" też jest niezły. Naciski były bo zawsze były

nawet Szmajdziński naciskał wcześniej. A Błasik po coś poszedł do kabiny

. Nic nie mówi ale milcząco naciskał

.
A gwóźdź programu to rozbrajające wyznanie Klicha. Na pytanie czy badał jako Polski akredytowany urwane skrzydło. Wyjął jakiś papierek na dowód że " to nie leży w jego kompetencjach"

). To po jaki h..j on tam jest skoro najistotniejsze rzeczy nie są w jego kompetencjach? Śmieszno i straszno.