Ale cyrk. Wykrakałem z kibicem siedzącym obok ciążę Pani Doroty. Trochę sobie żartowaliśmy na przerwie po drodze dochodząc do wniosku , że taka ładna kobieta powinna mieć więcej dzieci i, że może jest w ciąży, dlatego mało gra. Kopara mi opadła po powrocie do domu i otworzenia strony Wisły

Duzo zdrowia Pani Doroto.
Fajny mecz z Odrą, szczególnie dla zawodniczek grających troszkę mniej, mogły się zgrywać z zespołem i nabywać pewności.
Jak zwykle niesamowita Erin. Wiedziałem czyj plakat sobie wieszać w pokoju

Jak tak dalej będzie grać, to trzeba będzie przed tym plakatem klękać...
Tylko dlaczego w zespole Trinitry nie było mojej ulubionej blondynki potrafiącej tak niesamowite wygibasy sadzić? Trochę się zbulwersowałem. W ogóle dziewczyny z zespołu Trinity dziś jakieś takie stremowane były. Zupełnie niepotrzebnie, z tej strony Błoń nie bija
