Arapaho napisał(a):

No niestety ale kontekst historyczny jest kluczowy dla poznania naszych dziejów które w porównaniu z innymi krajami europejskimi w ostatnim stuleciu są podstawą do dumy.
Próbujesz taki oto narzucić tok myślenia: jeśli gdziekolwiek jest poszlaka lub dowód że Polacy współpracowali z okupantem to jest to też dowodem że mitologizujemy siebie a w gruncie rzeczy jesteśmy w tej kwestii na poziomie innych narodów,i niczym się tu nie wyróżniamy. Otóż w każdym narodzie są hieny , w każdym narodzie są materialiście którzy o patriotyźmie wiedzą tyle na ile napełnia ich portfel.
Ale chodzi o skalę zjawiska i o siły które nadają mu ton - o czym pisałem wyżej. Skala zjawiska - biorąc pod uwagę położenie Polski w czasie wojny, decyzje rządu , skalę wielkości Państwa Podziemnego, skalę wielkości wystawionej Armii regularnej (biorąc pod uwagę wielkość Państwa a właściwie jego brak)- możemy być z naszych rodaków dumni. NIe będę się tu rozpisywał o sprzedawczykach moskiewskich - bo dobrze wiesz że gdyby nie wybicie przez 2 okupantów większości dowództwa głównie średniego szczebla - nie mieliby czego tu szukać. Co do kolaboracji. Pierwsze słyszę o polskich pułkach wielkopolskich w Wehrmachcie.Wszelkie materiały mówią że Polska jako jeden z nielicznych krajów (zaryzykuje jedyny) nie wystawiał swoich wojsk.Dowód że ktoś słyszał Polskie śpiewy jest taki jak to że Rosjanie walczyli w AK (co jest faktem) i przyjmując że w związku z tym pułki sowieckie były po stronie polskiej.
Co do Łupaszki to bardzo cię przepraszam ale jeśli za kolaborację uznajesz przystąpienie za zgodą Komendy Głównej AK do rozmów w sprawie zawieszenia broni z Niemcami przedstawiając następujące warunki : 1. Uznanie Polski za niepodległą w granicach z 1939r,2.Zobowiązanie do pokrycie strat jakie Polska poniosła wskutek inwazji NIemieckiej w 1939r i późniejszych,3.Zobowiązanie do zwolnienia wszystkich jeńców wojennych i pollitycznych, 4.JAko wadium przed rozpoczęciem rozmów zobowiązanie do przekazania w dyspozycji komendanta Okręgu Wileńskkiego i Nowogródzkiego uzbrojenia dla 30 tyś żołnierzy, z bronią pancerną i artyleryjską włącznie. to bądzmy poważni.
Po kilku spotkaniach głównie prowadzonych przez "Wilka" a nie Łupaszkę rozmowy zostały zerwane. I to jest kolaboracja?Jak nazwać przy tym Jałtę i Teheran a są te rozmowy uznane za najważniejsze dla dziejów świata (za jakim skutkiem dla Polski wiadomo)
Coś mi się wydaję że mieszamy pojęcia rozmów pokojowych czy zawieszenia broni z kolaboracją. A to już jest groźne bo hasło jest chwytliwe, a postronny obserwator nie analizuje faktów .
|
Mam wrażenie że nareszcie zaczynamy docierać do sedna sprawy. Otóż w rzeczy samej nie uważam aby: "nasze dzieje w porównaniu z innymi krajami europejskimi w ostatnim stuleciu były podstawą do dumy". Tak samo jak nie sądzę abyśmy w tym względzie: "byli na innym poziomie niż inne narody i byśmy się czymkolwiek w tym względzie wyróżniali". Myślę że jesteśmy na tle innych nacji poprostu przeciętni. Co więcej: uważam że podejście w stylu "My Polacy wolni ptacy" jest z punktu widzenia naszego obecnego statusu wręcz szkodliwe. Tworzy mity wtedy kiedy powinniśmy się zajmować rzeczami bardzo realnymi i konkretnymi (które wynikają właśnie z naszej historii).
A teraz co do meritum (podkreślając po raz kolejny że naprawdę wolał bym uniknąć akurat tego takiej dyskusji):
Aby znaleźć dowód mitologizacji naprawde nie trzeba szukać poszlaki współpracy z okupantem. To jest tylko jeden z przykładów. Staram się powiedzieć co innego: nie bójmy sie zbadac tego zagadnienia. Być może dowiemy się czegoś o nas samych a z całą pewnością będziemy wiedzieć w jaki sposób uniknąć pewnych błędów w przyszłości. Będziemy po prostu mądrzejsi.