Wyświetl pojedynczy post
Arapaho
Senior Member
 
 
Od: 06.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#11288
Stary 08.01.2011, 17:29
wislak68 napisał(a):Wyświetl post
Niestety Twój post idzie w kierunku którego właśnie chciałem uniknąć. To znaczy nie chciałbym prowadzić tutaj dyskusji historycznej. Chciałem tylko zwrócić uwagę że zdanie:" Wystawianie takich opinii jest obrazą dla Polskich bohaterów których próbuje sie obrzucać błotem w nagrodę za ich poświecenie życia żebyśmy wszyscy mogli mówic po polsku i mieć swój kraj" jest moim zdaniem nieprawdziwe. Zaklada ono pewien historyczny mit który jeśli przyjrzeć mu sie bliżej jest mocno przybrązowiony. Samo w sobie nie jest to specjalnym problemem ale problemem staje sie gdy zaczynamy w tych samych kategoriach mysleć o współczesnej historii/polityce. Uważam że wyszlibyśmy znacznie lepiej na tym gdybyśmy te sprawy spróbowali opisać i analizować takimi jakimi były naprawdę a nie takimi jakimi chcielibyśmy aby były.
I na koniec: naprawdę nie chcę wchodzic w dyskusję historyczną ale czuje sie również w obowiązku odnieść do zarzutów merytorycznych:
Nie napisałem że Rowecki kolaborował. Napisałem że ZWZ miało kontakty z Abwehrą. Rowecki został aresztowany przez Gestapo i jak wskazują niektóre z materiałów niemieckich było to Abwehrze bardzo nie na ręke. Nie wiem czy wiesz ale już tako koło 1941 roku Abwehra miała całe ZWZ rozpracowane tak że mogła je zlikwidować w ciągu 48 godzin. Nie robiła tego dlatego że Canaris prowadził swoją własna grę (za co jak zapewne wiesz zapłacił później głową) w której pewna rola miała przypaść Polakom. I niektórzy z ZWZ (nie jest pewne czy akurat Rowecki) mieli tego pełną świadomość. I proszę nie pisz o rzucaniu kalumni i wstydzie bo nie ma to nic wspólnego z racjonalną analizą (to jest tym o co własnie apeluję).
Jeśli chodzi o plany obalenia Churchila to bynajmniej nie chodzi mi o sanacyjnych oficerów ale o dwójkarzy (zresztą też oficerów sanacyjnych) którzy mieli pośredniczyć (a w zasadzie nawiazać) w kontaktach pomiędzy grupą konserwatywnych posłów torysów którzy chcieli obalić Churchila i zawrzeć pokój z Niemcami a wywiadem niemieckim.
Jeśli chodzi o agenturalność Sikorskiego i Piłsudzkiego to trudno zgodzić się z tym że nie ma dowodów. Problemem jest ich interpretacja. Ale to jest własnie to o co apeluję. Nie zamiatajmy sprawy pod dywan tylko badajmy temat i analizujmy go. Być może odpowiednie badania pozwolą nam zrozumieć dlaczego w zupelnie innych sprawach podjęto takie a nie inne decyzje.
Trudno jest mi sie zgodzić z Twoją definicja kolaboracji (zresztą sama w sobie jest ona bardzo nieprecyzyjna bo w jaki sposób zdefiniować którzy to politycy czy dowódcy są czołowymi: czy jest tonp: Mackiewicz czy może Łupaszka a może kolaborantem był Mikołajczyk który przecież wyjechał z Londynu i przyjechał do sowieckiej Polski?). Jeśli w materiałach niemieckich znajdują się relacje dowódców że np: wyjeżdżajace na front pułki wielkopolskie śpiewały sobie (po polsku) "przybyli ułani" czy "szara piechota" to moim zdaniem jest to dowód na to że szerokie kręgi obywateli polskich z ziem wcielonych do Rzeszy podjęły kolaborację (współpracę) z Niemcami.
Tak jak napisałem już wcześniej: nie chciałbym wdawać się na tym forum w dyskusje historyczne. Zwracam tylko uwagę że istnieje bardzo dużo obszarów których zbadanie bardzo pomogło by nam zrozumieć rzeczywistość (czyli to co się faktycznie stało). Zabetonowanie się w stereotypie "obrażania Polaków" jest błędem. Aby pójść do przodu zamiast zamiatać pod dywan niewygodne tematy musimy zrozumieć co było zrobione źle.
No niestety ale kontekst historyczny jest kluczowy dla poznania naszych dziejów które w porównaniu z innymi krajami europejskimi w ostatnim stuleciu są podstawą do dumy.
Próbujesz taki oto narzucić tok myślenia: jeśli gdziekolwiek jest poszlaka lub dowód że Polacy współpracowali z okupantem to jest to też dowodem że mitologizujemy siebie a w gruncie rzeczy jesteśmy w tej kwestii na poziomie innych narodów,i niczym się tu nie wyróżniamy. Otóż w każdym narodzie są hieny , w każdym narodzie są materialiście którzy o patriotyźmie wiedzą tyle na ile napełnia ich portfel.
Ale chodzi o skalę zjawiska i o siły które nadają mu ton - o czym pisałem wyżej. Skala zjawiska - biorąc pod uwagę położenie Polski w czasie wojny, decyzje rządu , skalę wielkości Państwa Podziemnego, skalę wielkości wystawionej Armii regularnej (biorąc pod uwagę wielkość Państwa a właściwie jego brak)- możemy być z naszych rodaków dumni. NIe będę się tu rozpisywał o sprzedawczykach moskiewskich - bo dobrze wiesz że gdyby nie wybicie przez 2 okupantów większości dowództwa głównie średniego szczebla - nie mieliby czego tu szukać. Co do kolaboracji. Pierwsze słyszę o polskich pułkach wielkopolskich w Wehrmachcie.Wszelkie materiały mówią że Polska jako jeden z nielicznych krajów (zaryzykuje jedyny) nie wystawiał swoich wojsk.Dowód że ktoś słyszał Polskie śpiewy jest taki jak to że Rosjanie walczyli w AK (co jest faktem) i przyjmując że w związku z tym pułki sowieckie były po stronie polskiej.
Co do Łupaszki to bardzo cię przepraszam ale jeśli za kolaborację uznajesz przystąpienie za zgodą Komendy Głównej AK do rozmów w sprawie zawieszenia broni z Niemcami przedstawiając następujące warunki : 1. Uznanie Polski za niepodległą w granicach z 1939r,2.Zobowiązanie do pokrycie strat jakie Polska poniosła wskutek inwazji NIemieckiej w 1939r i późniejszych,3.Zobowiązanie do zwolnienia wszystkich jeńców wojennych i pollitycznych, 4.JAko wadium przed rozpoczęciem rozmów zobowiązanie do przekazania w dyspozycji komendanta Okręgu Wileńskkiego i Nowogródzkiego uzbrojenia dla 30 tyś żołnierzy, z bronią pancerną i artyleryjską włącznie. to bądzmy poważni.
Po kilku spotkaniach głównie prowadzonych przez "Wilka" a nie Łupaszkę rozmowy zostały zerwane. I to jest kolaboracja?Jak nazwać przy tym Jałtę i Teheran a są te rozmowy uznane za najważniejsze dla dziejów świata (za jakim skutkiem dla Polski wiadomo)
Coś mi się wydaję że mieszamy pojęcia rozmów pokojowych czy zawieszenia broni z kolaboracją. A to już jest groźne bo hasło jest chwytliwe, a postronny obserwator nie analizuje faktów .