Wyświetl pojedynczy post
GajowyDrwal
Senior Member
 
 
Od: 11.2006
Skąd: z lasu

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#39457
Stary 08.01.2011, 16:52
Ogryzek napisał(a):Wyświetl post
Jak pisałem kilka dni temu że jest chore i psujące atmosferę w zespole żeby rezerwowy słaby boczny obrońca dostawał miesięcznie tyle kasy co do niedawna nasza największa gwiazda czyli Paweł Brożek, to kilku łosi zaczęło mi udowadniać że gość nie zarabia dużo. Ba wręcz mało. Jednak nie myliłem się w tym względzie i jak widać sam Valxc chce naprawić swój wcześniejszy błąd
Skąd macie info, że Branco tyle zarabia? Ja w to nie wierzę, dopóki nie zobaczę jakiegoś źródła.

Zresztą, ten "artykuł" to szczyt debilzmu, a osoby które to łykają to naprawdę są nainwe jak dzieci.

Można zaoszczędzić 720 tys zł . Jezu, a jakby tak rozwiązać kontrakt z Łobodzińskim to można by zaoszczędzić parę milionów!

Rozwiązać kontrakt można na dwa sposoby:

1 - za porozumieniem stron. Czyli piłkarz się zgadza, że w zamian za taką a taką kasę, klub z nim rozwiązuje umowę. Czyli trzeba coś zapłacić i przekonać piłkarza. A na to, ani Branco ani Łobodziński raczej się nie zgodzą.

2 - zerwać kontrakt. Czyli zrywamy umowę, zawodnik z miejsca staję się wolny, ale musimy mu zapłacić CAŁĄ kasę jaką dostał by od nas do końca kontraktu. Czyli zero oszczędności.

Fakt pisze że "kombinują". Pewnie takie info dostali od Stana, ciekawe jak po angielsku jest kombinować...
Rinah napisał(a):Wyświetl post
Zgadzam się z Wolfym, Flamengistą i Polską Myślą Szkoleniową. Wielu z nas czuje się źle nie dlatego, że nie ma transferów, tylko dlatego, że nic się nie zmienia na lepsze. Jest gadanie, nie ma konkretów. Znów słyszymy te same farmazony, banialuki i usprawiedliwienia. Podobnie jak w każdym z poprzednich nieudanych okien transferowych. Dokładnie te same, tylko tym razem ubrane w pomarańczowy kolor.

Valckx mówi niemal identycznie to samo, co wcześniej zwodzący kibiców pustymi zapewnieniami inni dyrektorzy sportowi klubu i niektórzy prezesi. Ewidentnie obowiązuje ta sama strategia i na razie mamy takie same efekty i konkrety jak zawsze. Na tym polega problem. Nie tylko nasz, "zmartwionych kibiców", ale przede wszystkim Wisły.
No to może najwyższy czas się pogodzić z tym, że nie będzie lepiej i w najbliższym czasie Wisła nie będzie drużyną mocniejszą niż jest (to jest walcząca o miejsca 1-3 w naszej lidze)?

Ja wiem, że chcielibyście najpierw awansować do LM i odpaść, potem regularnie awansować do grupy uefa, potem awansować regularnie du grupy LM, potem zacząć wychodzić z grupy, potem stać się czołową drużyną europejską, a na końcu zdominować świat.

Niestety nie zawsze taka droga jest możliwa. Tak jak PSV pogodził się z tym, że w najbliższych 10 latach nie sa w stanie rywalizować z Manchsterem, Realem, czy Barcą, tak może i pora na nas?

Zrozumcie nie będziemy nikim więcej (w najbliższej przyszłości), jak czołową polską ekipą co roku walczącą o tytuł - z różnym skutkiem. Występującą w europejskich pucharach, ale bez sukcesów (miejmy nadzieje, że obejdzie się i bez kompromitacji jak ostatnio).
Ostatnio edytowane przez GajowyDrwal : 08.01.2011 o godz. 16:59.
Odpowiedz cytując