|
Mierzejewski to na pewno jeden z najlepszych obecnie piłkarzy w Ekstraklasie, ale w odróżnieniu od Peszki, Brożka:
- nie pokazał się w pucharach (o Brożka zaczeli coraz głośniej pytać po tym sezonie w grupie Pucharu Uefa, gdzie chyba 4 bramki wcisnął, Peszko wyróżniał się w Amice w LE)
- nie gra w klubie, który w ostatnich latach przeprowadzał głośne (jak na Polskę) transfery z klubu opiewające na 2-4 mln euro.
Gra w Poloni, która znajduje się obecnie w środku tabeli i nie ma takiej "renomy" w Europie jak Wisła, czy Amica. Więc jak może być wart dla zachodniego klubu choćby 2 mln euro?
Wg. mnie to śmiech, że za Grosickiego jakiś turecki klub daje max. 1 mln euro, a o Mierzejewskim JW ściemnia że odrzuca 4 milionowe oferty.. Turcy zawsze przepłacają, a Niemcy nigdy specjalnie nie szastają pieniędzmi, szczególnie wchodząc w takie ryzykowne rynki jak Polska, więc gdzie tu logika?
JW może sobie gadać głupoty, ale w tej chwili Mierzejewski nie jest wart więcej niż Grosicki.
|