|
W dzisiejszym Dzienniku Polskim, który na ogół podaje solidne informacje - rozmowa z naszym dyrektorem sportowym.
Na wstępie Valcxs uprzedza, że nie będą szastać forsą, bo Ajax wydał niedawno 16 mln € na piłkarza, który się nie sprawdził. Więc transfery za sporą gotówkę też nie dają gwarancji, że będą wzmocnieniami.
Wygląda to jak przykład do z góry przygotowanej tezy: nie wydamy dużo na transfery, bo wydawanie więcej też nie daje żadnych gwarancji. Szkoda, że jeszcze nie podał przykładów Ibrahimovica w Barcelonie, Szewczenki w Chelsea, Kaki w Realu.
Wszystko to prawda, tylko jeśli szukać pewnej prawidłowości, to na ogół transfery za większe pieniądze wiążą się z przyjściem lepszych piłkarzy, a transfery niskokosztowe - z przyjściem gorszych. Co nie zmienia faktu, że i u nas zdarzają się wyjątki: z jednej strony Cleber, Marcelo i Sobolewski, z drugiej: Dawidowski, Łobodziński i Jirsak.
Potem nasz dyrektor (a w zasadzie dziennikarz, który sugeruje że tak planuje zrobić Valcxs) zapowiada przyjście 2-3 piłkarzy w zimie. A pod koniec artykułu ogranicza się do 1-2 transferów. No bo wicie-rozumicie: w zimie trudno kupić, a w lecie będą wzmocnienia że hoho!
Na bramce - fajnie byłoby kogoś kupić, ale w zasadzie Jovanić ma spory potencjał a Kurto to wielki talent. Do ataku - chce kupić wysokiego napastnika, ale szybkiego. Ale z drugiej strony są już Rios i Żurawski. Na lewą obronę nie chce nikogo nowego, bo Pajlića może zastąpić Branco.
Jedyną pozycję, na którą na pewno potrzebujemy zawodnika wg. naszego dyrektora sportowego - to stoper. Bo Cleber kończy karierę.
Słowem: zapowiada się szaleństwo zakupów i megawzmocenienia.
Wypada tylko napisać: Wisła a.d. 2011 - o takiej marzyłeś.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|