tarantulaw2 napisał(a):

|
Mam pytanie. Od teraz zawsze na Com-Com będa futsalowcy grali, czy to tylko jednorazowo?
|
Zmiana hali jest spowodowana brakiem wolnego terminu w hali Bronowianki.
I w formie ciekawostek
Cytat:
Z początkiem lutego w końcu zawitacie na halę przy Reymonta. To dla Was ważne?
- Ten fakt ma dwa aspekty. Jeden dobry, a drugi ... jeszcze nie wiem. Ten dobry to na pewno to, że zagramy w końcu u siebie, pod szyldem Wisły. Samo bycie tam w tych murach daje poczucie tych 105 lat historii klubu co mobilizuje dodatkowo. A drugi aspekt, który nie wiem czy będzie dobry czy zły to fakt, że hala jest mała i wąska. Nie trenowaliśmy tam jeszcze i nie wiem po prostu czy będzie się nam tam dobrze grało. Mam nadzieję, że tak aczkolwiek nasz styl gry, gdzie przez większość meczu musimy atakować, i „rozrywać” przeciwnika, który się broni, predysponuje do gdy na dużej hali, na której łatwiej można „porozrzucać przeciwnika. Na małej hali łatwiej jest się natomiast bronić. Ale mimo wszystko myślę, ze bilans tego, że będziemy grać u siebie, będą kibice wyjdzie nam na plus.
Futsal to nowy sport na Wiśle. Czym chcecie przyciągnąć na halę kibiców?
- Myślę, że jak ktoś, kto raz przyjdzie i zobaczy futsal to przekona się do tej dyscypliny. W tej rundzie uważam, że wszystkie nasze mecze były ciekawe i emocjonujące, były zwycięstwa, dramaturgia, walka, emocje, zaangażowanie i charakter. Więc jeśli kibice przyjdą raz i zobaczą takie spotkania to nie trzeba ich będzie już zachęcać. Znam wiele osób, które raz przyszły na halę i powiedziały potem, że nie miały pojęcia iż futsal może być tak fajną dyscypliną i że teraz będą na mecze chodzić regularnie. Mam nadzieję, że podobnie będzie z kibicami Wisły i na hali gościć będzie ich bardzo wielu. Życzyłbym sobie by na naszych meczach był komplet widzów.
Jaki wpływ w futsalu na Was, zawodników, mają kibice?
- Na futsalu tak naprawdę 1000 osób może zrobić niezły kocioł, bo hala niesie ten doping i go kumuluje. A jakie ma znaczenie? Wiadomo, że lepiej gra się dla widowni, dla kibiców, niż przy pustych trybunach. To dodaje sił. Ich obecność nie jest najważniejsza, ale jest bardzo ważna. To dla nich się gra. Nie gramy przecież po to, żeby wziąć medal, powiesić go sobie nad łóżkiem i powiedzieć „ale jestem dobry, zdobyłem mistrzostwo Polski”. Gra się przede wszystkim dla kibiców i dla klubu. My jesteśmy tylko narzędziem w tym wszystkim.
Kibice Wisły są kibicami bardzo wymagającymi, prędzej czy później pojawi się pewna i coraz większe oczekiwania w Waszym kierunku. Myślisz, że sobie z tym poradzicie?
- Będziemy musieli sobie poradzić. Wiadomo, że będzie to pewnego rodzaju nowość, ale musimy sobie z tym dać radę. Jeśli byśmy mieli sobie nie poradzić to by znaczyło, że nie powinniśmy zdobywać Mistrzostwa, jechać na Ligę Mistrzów. Bo tam obciążenie psychiczne będzie takie samo jak nie większe.
Pierwszy mecz tutaj z Poznaniem był taki trochę specyficzny, było to pierwsze spotkanie Wisły w ekstraklasie, nowy zespół, ja byłem pierwszy raz trenerem i to trochę pospinało chłopaków, ale myślę, że teraz nie będzie już takich problemów.
|
http://wislafutsal.pl/aktualnosci/ce...rzostwo-polski
Tu się zgodzę z trenerem, parkiet na Wiśle jest strasznie wąski, nie wiem czy to nie zaszkodzi patrząc z perspektywy sportowej. Kibicowskiej mam nadzieje że z dobrej strony się pokażemy.
Walczą ambitnie jak koszykarki i jak zasługują na wsparcie bo wypełniają swoje obowiązki w 100% zostawiając litry potów dla Wisły w obronie jej barw.