Lysy napisał(a):

Tak, z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że Pawełek został bohaterem meczów z Cracovią i Legią, bronił w sytuacjach sam na sam z Ntibazonkizą (Cracovia) czy Manu (Legia). Zrobił znacznie więcej niż się oczekuje od bramkarza.
Gdybyśmy stracili bramkę w pierwszych minutach, to przeciwnik dyktowałby warunki broniąc wyniku i wyprowadzając zabójcze kontry.
Uważam Pawełka za bramkarza dobrego jak na ligę polską, mającego problemy z ustabilizowaniem formy. Bramkarza przeplatającego mecze świetne, z gorszymi (w ostatniej rundzie poza meczem z Górnikiem miewał tylko świetne mecze) .
Oczywiście , że wolałbym Jana Muchę, czy Matyska z najlepszych lat ale znając życie będziemy teraz stawiać na tragicznego na przedpolu i z gorszym refleksem Jovanić'a.
|
Idąc twoim tokiem myślenia można by przypomnieć ubiegłoroczny mecz Wisły z Cracovią w Hucie. Bramkarz z klasą opanował by tego babola odbitego od kanciatego łba Jopa. Bo chyba nikt na świecie nie powie, że to był "strzał" nie do wybronienia przez jakiegokolwiek bramkarza świata ?!

Wtedy zapewne Wisła byłaby mistrzem. Miał w tym meczu Pawełek jeden strzał do wybronienia a tego nie zrobił i ja to będę mu do końca życia pamiętał

. A Jovy to bym nie oceniał, bo żeby go ocenić to musi Bałkaniec zagrać w naszej lidze w 15 meczach i wtedy go ocenimy. A ty teraz o jego refleksie i tragicznej grze na przedpolu nawijasz. Pożyjemy, zobaczymy ... ktoś Jovanica wybrał rok temu najlepszym bramkarzem w ojczystej lidze. Przypadek

Pawełek nigdy takiej nagrody nie zdobył

.