Wizard napisał(a):

Uważam inaczej, ale ok Który rok wg Ciebie był tym na poziomie i zdecydowanie lepszy od 2010?
|
Każdy ma trochę inny gust muzyczny więc pewnie każdy twierdzi troche inaczej. Chociaż nie tylko ja ale i wielu znajomych twierdzi że jednak '10 był na minus, a może mamy po prostu zbliżone gusta..
A który lepszy? Nie wracajmy już do samego początku XXI w. gdzie h-h na rodzimym w ogóle notował co raz lepsze wyniki, z wypiekami na twarzy czekałem na nowe produkcje, które nie okazywały się bublami a wręcz przeciwnie... Wracając do tematu cofnijmy się o rok do A.D. 2009.
Wymienię na początek powrót na rynek znanych twarzy, z bardzo ciekawymi trzymającymi poziom płytami:
Waldek Kasta("13"), Trzeci Wymiar("Złodzieje czasu"). Po za tym kolejne płyta Ortegi Cartela -Lavorama (jak dla mnie najdoskonalsze dziecko chłopaków stacjonujących w Montrealu, chociaż wczęsniejsze płyty też nie skąpiły poziomem). Mamy też bardzo uderzający, klimatyczny(dla mnie w ogóle najlepszy mixtape w kraju) TeTris- Stick2MyNameRight. 2009 to też rok kojarzący się z "debiutem w starym dobrym brzmieniu" to oczywiście Małpa ze swoją LP - "kilka numerów o czymś". A i z natłoku mało co bym, a zapomniałbym o Warszafskim deszczu - Powrócifszy.
Wypisałem oczywiście produkcje które podobają się stylem mnie, ale bardzo dobrze zostały również przyjęte w ogólnym odbiorze. Nie wypisałem wielu innych produkcji nie z moich brzmień. Znajomi słuchający troszkę bardziej czegoś w kierunku Horrocore chwalil też Słonia za "Chore melodie".
Ogólnie po tym roku miałem nadzieję, że coś ruszy, że teraz tylko do przodu... 2010 zgasił mój zapał. Wszytko niby nowe, a odsłuchując paru płyt czułem że gdzieś już to było, że brakuje polotu, świeżości, że to tylko powielenie...