węgorz2 napisał(a):

ja sie opieram na prywatnych rozmowach nie na artykulach ,tylko i wylacznie na rozmowach przy papierosku bez politycznych podtekstow ,kazdy wie ze piloci byli pod presja ze nie mieli nic do gadania a na pewno nie mogli jak to mowia gadajace glowy w tv odmowic ladowania ,
delegacja byla spozniona warunki bardzo zle ,nie przygotowana logistyka ,stare mapy i sprzet ,lotnisko nie przystosowane i bęc...wypadek stalo sie i po co mieszac w to POLITYKE
|
Kazdy wie że piloci byli pod presją....

Czy może przy papierosku rozmawałeś ostatnio z Komorowskim bo nie dalej jak kilka dni temu na Polsacie użył dokładnie tych samych słów

Drąże kolego temat twojej rozmowy.Rozmawiałeś z ludźmi z obsługi technicznej, dziennikarzami...no ok. i co powiedzieli o tym że piloci byli upewniani że są na ścieżce, co powiedzieli na temat że odbierali sygnały z radiolatarni których pod nimi nie było, co powiedzieli że wg.kontrolerow byli 800 m bliżej niż w rzeczywsitości, co powiedzieli o tym że nie ma nagrań z wieży kontroli lotów ( jak to z nimi jest ? radary sa nagrywane 24h czy nie?), co powiedzieli na temat mozliwości urwania skrzydła przez kilkudziesięciotonowy samolot na stosunkowo niewielkiej brzozie... etc.etc.etc
Czy moze sobie tak siedzieliście i tak za przeproszeniem dupc....ście jak to bywa na spotkaniach przy papierosku " wiesz Zbychu u nas to burdel , map niedali, kaczor przycisnał, a chłopaki miętkim robieni i podeszli do ladowania.Jeszcze mówili patrzcie jak ląduja debeściaki. Bach i koniec", na to wegorz2 " ty to masz łeb, inni wymyslaja durne analizy,coś tam symuluja , liczą, a ty raz ciach i wszystko wiemy- wiecej takich a w rok byłoby 10 tyś km autostrad a nie 200km"
A zupełnie poważnie mówiąc to żona mojego dobrego kumpla pracuje na lotnisku na wysokim stanowisku - nota bene oboje byli niedawno jeszcze wielkim PO-wcami i opierając się na rozmówkach przy papierosku ( czego nie chciałem nigdy robić) twierdziła że po rozmowach z pilotami od nich ( a zaraz po wypadku uwierz huczało o tym w ich środowisku ) którzy znali niektórych z załóg TU 154 i Jaka które lądowały - twierdzili że Protasiuk był doskonalym pilotem , który był poukładany i nikt z lotników nie wierzy znając go że mógłby poddać się presji a już napewno nie lądowania w terenie do tego sie nie nadajacym i łamiąc regulaminy. Więc coś dziwnie brzmi to co piszesz i mam wątpliwości że to jest prawdą
Ale podkreślam - takie dyskusje nie są żadnym dowodem w sprawie i bez sensu je wrzucac na forum