Andrzej Iwan, były piłkarz Wisły Kraków a dziś komentator telewizyjny, nie ma wątpliwości, że sprzedaż braci Brożków była dobrą decyzją działaczy Białej Gwiazdy
Dwa milion to mało?
- Oczywiście, że nie. Powiedzmy wprost: Wisła rozpoczęła intensywną przebudowę drużyny, robiąc latem dużo zakupów. Nie wszystkie okazały się przemyślane. Wykonując tyle ruchów kadrowych trzeba też pamiętać, że gdzieś tych wszystkich piłkarzy trzeba pomieścić i nie zawsze się udawało. Kierunek zmian w zespole, w jego mentalności to kierunek ciężkiej pracy. Może nie aż tak ciężkiej jak za Dana Petrescu, ale jednak. Uzyskane pieniądze na pewno przydadzą się, żeby kupić następców pasujących do tego schematu. Nie będzie to łatwe, bo teraz dobry napastnik naprawdę sporo kosztuje, ale w takim układzie nie wahałbym się ani chwili wydać nawet miliona euro na Darvydasa Sernasa z Widzewa lub Vuka Sotirovicia ze Śląska. To zawodnicy znakomicie wyszkoleni i idealnie pasujący do stylu gry, jaki Wisła - tak sądzę - będzie prezentować już wiosną, czyli futbolu efektownego i zarazem efektywnego. -
http://sport.onet.pl/pilka-nozna/eks...wiadomosc.html
Przepraszam, że wklejam taki duży cytat ale to chyba ważny przyczynek do naszej dyskusji.
Co do kasy za wymienionych zawodników Śląska i Widzewa to chyba przesadził