kornd napisał(a):

|
Tak samo pomyślałem, ten transfer to dla niego jak wygrana na loterii.
|
Na pewno tak, według mnie miał manę szanse na wygranie rywalizacji z Draganem który jak ktoś napisał "odebrał podstawie niemieckie wykształcenie piłkarskie" co wystarczyło na wygryzienie Piotrka ze składu mimo tego że nominalnie jest lewym pomocnikiem. Lepsza technika, większy spokój w wyprowadzeniu piłki, ciekawsze sposoby rozwiązywania akcji w ofensywie, lepszy drybling.
Widać trochę braki w defensywie ale Piotrek też je miał. Wdaic też u Dragana wyuczoną przez niemiecki system szkolenia ambicje.
Według mnie Paljic jako jedyny sprawdził się z tego zagranicznego zaciągu.
Oczywiście Piotrek zarobi nad spodziewanie dużo, kto wie może błyśnie tam formą bo przecież udowadniał że potrafi grac w piłkę, dobra szybkość, ciekawa wrzutka, według mnie mógł dać nam trochę więcej, za mało trenerzy z niego wyciskali bo jak miał odpowiednią motywację to potrafił być najlepszy na boisku, przykład mecz z Ruchem Chorzów kiedy to były takie jakby przeprosiny Piotrka w stosnuku do trenera Skorży gdzie tydzień wczesnej mówił do niego "sam zagraj", czy nawet kiedy trener Petrescu wystawiał go w napadzie to trzeba mu przyznać, że nie zawodził.
Również szkoda że Piotrek odszedł.
Na pewno kilka momentów z nim w rolu głółwnej pozostanie mi w pamięci, chociażby jak wszedł w Salonikach ze złamaną ręką wywlaczył rzut wolny po którym Nikola załatwił dogrywkę, następnie sam zrobił akcję bramkową, w tych samych rozgrywkach Piotrek strzelił też bramkę Austriakom.