Cytat:
|
A co ma piernik do wiatraka? Widzieliście w akcji Zacharę że tak go bronicie ? Tu nie chodzi o to by podpisać jednego czy dwóch 20latków i powiedzieć ,,Wisła stawia na młodych". Tu potrzebny jest sytem szkolenia , szkółki, internat, boiska...
|
Najważniejszy jest system szkolenia. To prawda. I trenowanie młodych już od 7 roku życia. A jakie są kulisy odejścia Błaszcza z Zabrza?
http://sport.wp.pl/kat,1726,title,Ku...b8c2&_ticrsn=3
Jakub Błaszczykowski - to nazwisko znają wszyscy kibice piłki nożnej w Polsce. Mało kto zna natomiast jego starszego brata, który także próbował swoich sił jako piłkarz. Ale nie był tak wytrwały jak "Kuba".
Trzy lata starszy od "Kuby" Dawid Błaszczykowski razem ze swoim bratem rozpoczynał karierę w Olimpii Truskolasy. Potem obaj trafili do Rakowa Częstochowa. Trenerzy klubu spod Jasnej Góry byli wówczas przekonani, że to Dawid zrobi większą karierę. Ale bardziej wytrwały okazał się ten młodszy.
- W Rakowie czułem się jak intruz. W drużynie był podział na tych z miasta i tych ze wsi. Nowym zawodnikom wymyślano głupie chrzty, musieli czołgać się na golasa. To mnie denerwowało, dlatego przerwałem treningi w tym klubie - tłumaczy Dawid.
Kuba był bardziej wytrwały i po pewnym czasie, jeszcze jako nastolatek, trafił do Górnika Zabrze. W internacie mieszkał razem z innymi piłkarzami ściągniętymi z całej Polski. A tam był świadkiem dantejskich scen - młodzi piłkarze, pozostawieni bez opieki, czasem po prostu wariowali. Pojawiły się narkotyki, ktoś wstrzykiwał sobie kompot.
Młodszy z braci Błaszczykowskich nie mógł tego wytrzymać. Szybko oznajmił swojej ukochanej babci Felicji Brzęczek, że wraca do Częstochowy.
Poukładany i wytrwale dążący do celu "Kuba" uciekł z miejsca, gdzie piłkarze poprzez narkotyki niszczyli samych siebie. Jego brat zdradza, że zawsze był bardzo poukładany i wytrwale dążył do celu. Dawid tylko raz musiał go uderzyć. - Zrobił coś bardzo głupiego. Oberwał za to ode mnie, ale nie z pięści, tylko z liścia. Nawet dziś Kuba przyznaje, że miałem wtedy rację - mówi Dawid.
Czemu starszy z braci Błaszczykowskich, podobno zdolniejszy, nie zrobił wielkiej kariery. Zabrakło nie tylko wytrwałości, ale też zdrowia. Jeszcze do niedawna był filarem IV-ligowej Olimpii Truskolasy, obecnie przechodzi rehabilitację po czwartej operacji kolana. - Nie wiem, czy będę chciał jeszcze kopać i ryzykować kolejną kontuzję - mówi.
Cytat:
|
edit: Nie zrozumiałeś mnie. Miałem na myśli to że polecił go Brzęczek nie znaczy , że chłop ma talent na miarę Wisły Kraków.
|
W niższych ligach jest kilka tysięcy drużyn, w których gra kilkadziesiąt tysięcy piłkarzy. Na pewno jest tam wielu Błaszczykowskich do wyłuskania. Trzeba tylko chcieć.