|
Kiedyś inaczej patrzałem na wysyłanie piłkarza do rezerw, gdy ten podpisze kontrakt z konkurentem. Byłem temu przeciwny, ale jakiś czas temu zmieniłem zdanie, i jeżeli Wołąkiewicz nie zostanie sprzedany już teraz, to jestem za tym, aby nie włączać go do 1 drużyny. Nie ma piłkarzy nie do zastąpienia, a szkoda, aby zabierał miejsce innym zawodnikom, gdy tego za pół roku już nie będzie.
Rozumiem argumenty Satre o uczciwości piłkarza. Ale w tym przypadku Hubert pokazał, że uczciwy nie jest. Klub 4-krotnie (!) zgadzał się i akceptował jego warunki (za każdym razem Wołąkiewicz podnosił swoje wymagania). Dla mnie to jest niepoważne podejście do rozmów ze strony piłkarza.
Jesteśmy fanatykami, bo tylko fanatycy umieją dokonać wielkich rzeczy. - J. Mosdorf
|