1. Eldo - Zapiski 1001 nocy
Tak jak większość - Eldoka wydał super płytę, chyba najlepszą od czasów Eternii. Tekstowo miażdzy, bitowo rewelacyjnie (Returners!), ewolucja flow na plus.
2. Rahim - Podróże po amplitudzie
Dla wielu zaskoczenie

Płytę doceniłem dopiero po 5-6-krotnym odsłuchaniu. Z początku wydawała się przeciętna, ale po wtajemniczeniu - baaaardzo udana produkcja, bardzo dobrze tekstowo, czuć klimat płyty, goście na plus!
3. L.U.C - Pyykycykytypff
Albo się L.u.c.a kocha, albo nienawidzi

Jeżeli zaliczyć jego twórczość do hip-hopu, to kolejna płyta na plus. Bardzo klimatyczna produkcja, potrafi zrobić niezły mętlik w tekście, ale jednak ma to głębszy sens. Co prawda nie jest to majstersztyk niczym Planet L.U.C czy Homoxymoronomatura, ale całość - super!
To moja czołowa trójka w tym roku. A inni również na wysokim poziomie np:
Abradab - Abradabing
Powrót Daba w dobrym stylu - kilka kawałków jest super (Mamy królów na banknotach - moim zdaniem jeden z lepszych singli w tym roku), kilka trochę słabszych. Ale ogólnie cały album - pozytywnie mnie zaskoczył.
Hifi Banda - 23:55
Diox i Hades mają w sobie mega potencjał. Już teraz czekam na zapowiedzianą solówke Dioxa z Returnersami, zapowiada się zajeb.iście. Choć szczerze mówiąc to odczuwam pewien niedosyt po 23:55

"Fakty, ludzie, pieniądze" zrobiło na mnie większe wrażenie.
Tusz na Rękach - Get Fejm Or Die Tryin
Dla wielu może to być no-name

Ale dla mnie odkrycie tego roku na miarę Małpy w zeszłym. Ma koleś talent, bardzo udany debiut
Dwukrotnie OSTR (ostatnio z Emade i Tylko dla dorosłych) - nie jestem mega fanem Ostrego, ale trzeba mu oddać, że to co robi, robi to świetnie. Trzyma stały, wysoki poziom.
Pezet z Małolatem - szczerze... Pezet dla mnie osobiście skończył się po rozbracie z Noonem. Nie mówię, że jest słaob, ale nie wyróżnia się niczym szczególnie. Stać go na więcej.
Warto też wspomnieć o mixtape Tetrisa, uwielbiam jego flow

The Returners i El da Sensei - również czołowa produkcja tego roku
Pih - nie jestem zwolennikiem jego flow, także nie będę się nieobiektywnie wypowiadał
Nie oceniam jeszcze Słonia i Tedego, bo ich z braku czasu nie przesłuchałem. Zwłaszcza pierwsza produkcja zapowiada się po recenzjach na ciekawą.