flamengista napisał(a):

Teraz celem ma być pozyskiwanie tanich (najlepiej darmowych) piłkarzy i odsprzedawanie ich z zyskiem. Obawiam się że transfer Marcelo rozbudził jego apetyt - Boss doszedł do wniosku że tak można cały czas. Tymczasem był to zwykły fart, zrządzenie losu. Nie mieliśmy wtedy w Brazylii nawet skauta. Przyszedł do nas uczciwy menedżer zawodnika - rzecz tak częsta w naturze, jak krowa z dwiema głowami czy lądowanie UFO.
Oczywiście te sukcesy transferowe mają przyjść teraz, natychmiast. Czyli w tym okienku skupujemy tabun darmowych noname'ów, którzy okazują się talentami na miarę Messiego czy Drogby - sprzedajemy ich w lecie i skupujemy kolejnych młodych. W międzyczasie sięgamy po MP i awansujemy do LM.
|
1. No tak, jak bez skautów trafialismy takie perełki jak Marcelo czy Kuba, to z tworzoną siecią skautingu to pewnie będzie tylko gorzej...
2. Tak wielce wszyscy piszecie żeby powoływać się na doswiadczenia z przeszłosci, więc pytam kiedy to kupilismy kogos w jednym okienku żeby na nim zarobić zaraz w następnym?