flamengista napisał(a):

Kurcze, tyle wysiłku włożyłeś w to, żeby napisać ironiczny tekst. No dobrze, napiszę że ci się udało - żeby ci nie było przykro.
|
Och, dziękuję

. Nie pisałem tego aby się to komukolwiek podobało, a tym bardziej nie włożyłem w to wielkiego wysiłku, ale aby ukazać absurd tego co piszecie.
flamengista napisał(a):

Tu wszystko się zgadza.
Nie wiem, co sobie myśli Cupiał - natomiast bawi mnie twój sposób myślenia. Najwidoczniej jak ktoś ma 1,5 mld złotych majątku, to 8 mln złotych nie robi mu różnicy? Widocznie nie znasz żadnego milionera.
Cupiał wielokrotnie udowadniał, że na futbolowym biznesie się nie zna - wystarczy wspomnieć jego współpracowników i życzliwych doradców typu Praski, Rogala czy Kapka.
|
Cupiał może i na futbolowym biznesie się nie zna (choć polemizowałbym), ale na biznesie ogólnym się zna. Czy nie łatwiej byłoby mu sprzedać Wisłę razem z Brożkami, Marcelo, Diazem, Głowackim i ze zdobytym Mistrzostwem Polski? Czy przeciwnie- uważasz, że potencjalny nabywca więcej da za Wisłę, bez gwiazd, jako średniaka ligowego, albo wręcz taką w I Lidze, co już niektórzy zapowiadają.
flamengista napisał(a):

Nie wiem, czy Maaskant jest świadomy co się dzieje. Myślę, że przyszedł do nas (przynajmniej sam tak mówił) - by walczyć o najwyższe cele, a nie bronić się przed spadkiem z klubem mającym problemy finansowe. Coś jednak jego nazwisko znaczy w Holandii, więc skoro zdecydował się przyjść do polskiej ligi to widocznie zaoferowano mu dobre warunki.
Chciałem tylko zwrócić uwagę, że był już jeden niezły trener, którego mamiono wzmocnieniami i który się ich nie doczekał - Dan Petrescu.
|
Hmmm, może posłużę sie cytatem: R. Maaskant:
Presja wyniku jest dużo większa niż w NAC. Bogusław Cupiał to bardzo bogaty człowiek. Gdyby chciał, kupiłby sobie klub Serie A.
Łatwo można wywnioskować z tegoż cytatu, że Maaskant widział się z Cupiałem nie raz (o czym w innych wywiadach też wspominał), dowiedział się czego od niego oczekuje. Więc Cupiał jest aż tak przebiegły? Zatrudnia trenera z Holandii, mami go obietnicami, płaci mu zapewne najwyższą pensję trenerską w historii Wisły, a przy tym i tak Wisłę sprzedaje. Robert ma też podobno wysoką kwotę odszkodowania w razie zwolnienia (jestem wręcz przekonany, że tak jest). Więc jak to jest? Z jednej strony wyprzedaje najlepszych zawodników, ale z drugiej wydaje spore pieniądze na trenera, sieć skautów, dyrektora z Holandii? Może czas znaleźć inną odpowiedź, niż same skrajne, jakie tu na forum panują: albo jest tragicznie, albo wspaniale. Nie! W tej chwili zespół znajduje się na, zapewne długotrwałej, przebudowie organizacyjnej, szkoleniowej, transferowej i marketingowej. To będzie trwało. I nie należę do grupy hiperoptymistów, tylko realistów. Jak napisałem- nie wiem, czy będzie lepiej, czy gorzej. Czy siatka skautów coś da, czy to okno transferowe będzie udane, czy sprzedaż Brożków jest ok? Nie wiem, wyjdzie w praniu. Ale próbuję racjonalnie wytłumaczyć decyzje zarządu. Choćby taka sprzedaż Brożków- czy grali coraz słabiej? Tak. Czy oferta była korzystna finansowo? Tak. Czy widać było po nich brak motywacji, wypalenie? Tak. Do tego zarząd wie o wiele więcej niż my- czy mają wypatrzonych zastępców, jaką opinie wydał Maaskant, co zdecydował Cupiał.
Poza tym przepraszam za błąd w twoim nicku, takie lenistwo, że nie chciało mi się sprawdzić dokładnie

. Również jeżeli chodzi o zacytowanie twojej wypowiedzi o Sląska, skróciłem trochę wypowiedź, dołączając również Pawełka i Piotrka. Przez lenistwo również nie chciało mi się osobno pisać o rozpaczających po Pawle, rozpaczających po obu i rozpaczających po całej trójce.
Poza tym z gry Małecki zdobył tyle samo bramek co Paweł.