Siwy - myślisz że 61% znaczy że siłę nabywczą mamy stricte tylko 39% mniejszą ?
Różnice są często ponad dwukrotne - znaczy się 200%. Niestety.
Jest to uśrednione - na naszą niekorzyść dobra codziennego użytku mamy najdroższe - mniejsza różnica jest przy dobrach luksusowych ale na te nas jeszcze nie stać.
Jak nie wierzysz danym - wystarczy weekend w Londynie i weryfikacja na własne oczy
Najbardziej to widać na paliwach - goście na zmywakach mogą kupić 3 krotnie więcej za swoją pensję niż u nas manager średniego szczebla w korporacji.