Wyświetl pojedynczy post
kot
Senior Member
 
 
Od: 04.2003
Skąd: Witcherland

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2446
Stary 03.01.2011, 19:11
polska.mysl.szkoleniowa napisał(a):Wyświetl post
Myślę, że przeciwnicy flamengisty i szerzej: "ultrasów" nie rozumieją jednej rzeczy. To znaczy - wiele rozumieją, ale mówią o tym, co widać; nie o tym, czego przy okazji nie widać.

Otóż zakładając, że Bogusław Cupiał nie traktuje Wisły jak trzylatek z lupą powiększającą mrowiska, powinno temu dżentelmenowi zależeć na pomyślności, sukcesie swojej zabawki. Osiągnąć może to tylko poprzez skuteczną konkurencję na wolnym rynku klubów piłkarskich. Na płaszczyźnie sukcesów sportowych oraz (a może przede wszystkim) popularności wśród kibiców.

Bo przecież za coś tę Wisłę kochacie. Jeden za sukcesy, drugi za monolit wśród piłkarzy, inny za niezłomność (Saragossa, lata posuchy, walka w Atenach itd.), inny za jeszcze coś. Zastanów się jeden z drugim (to do "ultrasów") - za co kochasz Wisłę. Bo jeżeli można mówić o wolnym rynku czegoś tak fundamentalnego jak religii, to myślę, że i fanatyczne kibicowanie drużynie sportowej ma swój wolny rynek i pole do konkurencji.

I teraz tylko w interesie Wisły i ewentualnie Cupiała leży, by nowych kibiców, klientów przyciągać. Dla Kota atutem drużyny jest rozsądek w zarządzaniu nią. Jestem w stanie sobie wyobrazić sytuację, gdy lata tak głupiej i samobójczej polityki zdenerwują go tak bardzo, że poczuje się obrażony i do klubu się (bardziej, mniej) zniechęci. Flamengista wolałby, by o niego jako kibica się starano. Chciałby wiedzieć, że klubowi zależy na jego obecności. Bo to żaden obowiązek chodzić na Wisłę. Itd. Każdy ma coś, co Wisła mu oferuje. Każdy powinien sobie odpowiedzieć co.
Bardzo mądre pytanie postawione przed każdym kibicem Wisły Kraków

Mogę odpowiedzieć tylko za siebie.

Rozsądne zarządzanie, jak wywnioskowałeś z moich wypowiedzi, napewno jest jednym z moich oczekiwań od klubu, ale u człowieka logicznego, za jakiego się uważam sam , rozsądek jest wpisany niejako w ludzi konkurujących ze sobą. Kompromis dlatego, bardziej mi odpowiada, gdyż bardziej wpisuje się w codzienną konieczność naszego życia. Wisła także wymaga kompromisu. Kompromisu możliwosci finansowych, kompromisu celów, kompromisu z władzami miasta, kompromisu wewnętrznego, między Wisłami a przede wszystkim między kibicami. Jedna Wielka Wisła, różnorodna we własnych szczególach, ale jednogłośna i jednomyslna na zewnątrz. Chcąc być Wielkim klubem, musimy zrozumieć, że zjednoczeni w celach, zdobędziemy je, a podzieleni w bratobójczych bojach, podzielimy losy klubów rozdrobnionych na drobne.

A teraz trochę szczerosci z mojej strony. Błagałem słowem pisanym Cupiała na kolanach, aby decyzje o odejsciu z Wisły, rozłożył z rozsądkiem, bez emocji, chociaż na 3 lata, aby dać Wiślę szansę na przyszłość. Czas okazał się idealnym lekarzem zawodu dla wszystkich. Sam Cupiał , jak mi się wydaje, zmienił w międzyczasie swoją decyzję o odejściu i postanowił jeszcze raz, spróbować inaczej. Polskie bagno piłkarskie, do dziś było na tyle grząskie, że wszelkie próby racjonalnego zarządzania finansami, napotykały na opór z powodu piłkarskich klaunów naszego środowiska pseudo- wszystkich( działaczy,piłkarzy,menagerów,urzedników itd.).
Powróciły mistrzostwa, ale i pucharowe kompromitacje. Kazdemu z Was kibice, zalecam postawić się na miejscu Cupiała i uczciwie sobie samemu w duchu odpowiedzieć, ile byście wytrzymali, gdyby po Levadii, były Karabachy a Wy byście wydawali po 400 czy 700 tys € na Ijrsaków itp kontrakty Łobodzińskich czy kolejno kontuzjowanych Dawidowskich Jak wielkim musielibyście być kibicem Wisły, żeby przetrzymywać, kolejnych partaczy w swoim otoczeniu i za swoje ogromne pieniądze Ja gdy sobie odpowiedziałem na tak zadane pytanie, stwierdziłem bezdyskusyjnie, że podziwiam i jestem wdzięczny Cupiałowi za jeggo cierpliwość i miłość do Wisły. Jestem mu wdzięczny za każdy jego dzień w Wiśle i będę mu kibicował w jego trwaniu w Wiśle, jak najdłuzej tylko będzie mógł.

Wisła potrzebuje pomocy z naszej strony. Cupiał szuka cały czas lepszego rozwiązania dla Wisły, a nie wyłącznie zbilansowania długu, jak sugerują niektórzy. Stąd teraz Basałaj i Holendrzy, tylko, że oni potrzebują nie rundy, czy sezonu, lecz nie mniej, niż 4 lata, na zbudowanie od podstaw profesjonalizmu w naszym klubie. Od skautów, których już zalążek posiadamy, po akademie piłkarską, zarządzaną w najlepszym, zachodnim stylu. Trener i pierwsza drużyna, także potrzebują czasu budowy od podstaw. Dajmy im ten czas. Dajmy szansę Wiśle. Cupiał niech też odstawi wszelkie decyzje personalne na 4 lata, czyli niech wytrzyma presję ze strony swych dotychczasowych doradców. Holendrzy znają doskonale warunki im postawione i cele dla Wisły, więc dajmy im czas, gdyż są oni prekursorami nowego ładu w Wiśle.

Przyjmijmy do wiadomości, że moja idea " silnej grupy Wiślackiej " a w niej Basałajowskiej Galerii Gwiazd, zasiadających na nowym R22, to nie przywileje wyłącznie, ale obowiązki wobec całego środowiska Wiślackiego. Powinien to być początek jednoczenia się wokól klubu, jego najlepszych przedstawicieli i kibiców, aby Cupiał poczuł wreszcie wsparcie i siłę Wiślackiej jedności, która będzie także pewnym gwarantem na czasy trudne, w tym także, kiedyś nieuniknione zmiany właścicielskie, gdzie lobby Wislackie powinno pomagać klubowi podczas takich transformacji. Nic i nikt nie trwa wiecznie i nauczmy się wreszcie korzystać ze "złotej ery Cupiała", póki ten złoty dla Wisły człowiek, ciagle chce dla tej Wisły, poświęcać swój prywatny czas, bo on majątku w Wiśle nie szuka, a że postawił sobie ambitne zadanie, wyprowadzić Wisłę na plus finansowy w mistrzowskim do tego wydaniu, to powinniśmy Bogu dziękować, za ten mistrzowski dodatek właśnie i pomagać klubowi na swój możliwy sposób, w dojściu do takiej formy. Cupiał, jak zobaczy, że można takiej nowej Wiśle zaufać, napewno odważy się ponownie, zadbać bardziej o stabilizację piłkarską na najwyższym z możliwych dla Wisły poziomie. Takie jest moje zdanie i wiem, że jeśli Wisła wyjdzie kiedyś na plus finansowy, to plus ten zostanie wyłącznie dla Wisły..

Ps. nie ma wypychania piłkarzy z klubu, a jedynie tworzy się nowa Wisła, oby z coraz ambitniejszymi Polakami, tak odbieram obecne wydarzenia.
Ostatnio edytowane przez kot : 03.01.2011 o godz. 19:52.
Nie ma rzeczy niemożliwych.
Odpowiedz cytując