No tak, Genkow nie nadaje się, bo nie przebił się do składu w "przeciętnym" Dynamie Moskwa. A ma tam przecież tak "przeciętnych" rywali jak Voronin i Kuranyi

Błagam was! Na papierze to gość ma wszystko, by zawojować naszą ligę (choć różnie to bywa). Gość, który strzelił podobną liczbę goli w słabszej przecież lidze węgierskiej, teraz jest rozchwytywany przez pół Europy. Ale wy już wiecie, że do niczego się nie nadaje. Zresztą, i tak pewnie do nas nie trafi.