flamengista napisał(a):

Nie mam zamiaru toczyć sporów definicyjnych. Dla mnie widz to jest ten, co kupuje "pewny" produkt. Idę do filharmonii na Blechacza - mam pewność, że zagra wypasiony koncert. Idę do Teatru Starego na Lupę - wiem, że spektakl będzie dopracowany i da mi do myślenia. Idąc na Wisłę jako jej kibic kieruję się irracjonalnymi emocjami, licząc że jednak wygramy. Nawet, jeśli gramy padakę. Problem w tym, że ta irracjonalność też ma swoje granice. Jak czarno na białym widać, że robi się wyprzedaż najlepszych zawodników nie sprowadzając w zamian wartościowych następców - nie ma powodów, by udawać że jest inaczej.
Co do "dorzucania". Bilet na mecz kosztuje już całkiem sporo. Wpływy z biletów już teraz mogą i powinny stanowić znaczną część budżetu. Zakładając, że klub sprzeda 20,000 karnetów średnio po 200 zł na sztukę - mamy 8 mln za sezon. Do tego wpływy z biletów w hitowych meczach - dodatkowe 2-3 mln. Plus loże - tu wpływy mogą być uzależnione od sponsoringu, więc trudno je oszacować. Wreszcie wpływy za bilety w europejskich pucharach. Licząc bardzo ostrożnie, rocznie z tego tytułu powinno wpaść z 12 mln złotych - z 30% naszego obecnego budżetu. A szanse na zwiększenie tych wpływów są spore, tylko coś trzeba robić w tym kierunku.
Na razie dział PR nie potrafi jasno sprecyzować, czy sprzedajemy naszego najlepszego napastnika, czy nie.
|
porównanie z teatrem bardzo nietrafne.tam wiesz czego się spodziewać,na meczu (poza ustawionymi) wszystko jest neiwiadomą.nie chce mi sie tego rozwijać,mam nadzieję że wiesz o co mi chodzi.
co do Twoich wyliczeń.po pierwsze skąd wziąleś 20 000 karnetów?przecież nie sprzedaliśmy nawet polowy z tego (8tys?).po drugie pominąłeś fakt,że przyjdzie nam płacić za stadion -nie wiem ile,ale mówi się o 6-7 mln zl(jak wiecie dokładnie ile to niech mnie ktos poprawi),do tego dojdzie utrzymanie stadionu czyli mniej więcej drugie tyle....i caly zysk z biletów szlag trafił.poza tym nasz budżet wynosi 48 mln zl a więc nawet wg Twoich wyliczeń wpływy z biletów bedą stanowiły 1/4,a nie 1/3 budżetu.żeby liczyć pieniądze z pucharów,to trzeba najpierw w nich zagrać,chyba,że bierzesz pod uwagę PP.
i jeszcze jedna sprawa.piszesz,że bilety są drogie.powiedz to pilkarzom którzy chcą zarabiać tak jak w Niemczech na przyklad i w dupie mają ile kosztują tu bilety,wiec skoro mamy tyle im płacić to i za wejście na mecz powinnismy placić tak jak w bundeslidze.
Ps a wracając do tych karnetów.powinieneś chyab wpisać 19999,bo przecież Ty z jednego rezygnujesz