kot napisał(a):

Może najwyższa pora opanować się wzajemnie i pójść po rozum do głowy, tworząc wreszcie wraz z nowym stadionem i halą oraz otwarciem sportowym na Europę, trzymającą się razem, grupę kibiców Wisły Kraków, gdzie jedynym interesem, będzie interes Wisły Kraków, a nie jej oddzielnych członów czy członków
|
kocie - romantyku!
Z Wisłą jest jak obecnie postrzeganym obrazem kobiety.
Wcześniej kobieta była inspiracją dla poetów, z ich powodu faceci toczyli wojny, była stworzeniem skrytym i tajemniczym.
Kiedyś.
Bo dzisiejsza popkultura z kobiety niestety zrobiła chodzące cycki.
Z Wisłą niestety jest podobnie. Wcześniej był to klub, który był tworzony przez różnych ludzi i to ci ludzie tak naprawdę stanowili coś co nazywa się atmosferą.
Dziś Wisła to pieniądze. Jest jasne, że skoro pieniądze to i konsekwencje przyjęcia tego modelu sportu. A tenże model niesie za sobą więcej złego niż dobrego.
Pieniądze przede wszystkim powodują podziały irytacje i nerwowość.
Po drugie problem jest z samymi ludźmi, którzy widząc wszędzie cycki i pieniadze stają sie coraz bardziej obojętni i zblazowani. Skupianie się w okół idei nie ma najmniejszego sensu.
Dlatego odbieram Twój głos jak krzyk rozpaczy nad nowym porządkiem świata i walkę o coś co se nevrati

"Zachowanie się publiczności krakowskiej, a raczej zwolenników Cracovii na ostatnich jej meczach, stało się naprawdę skandalicznem. Tylko ten sędzia jest dobry, sprawiedliwy i obiektywny, który jej dogadza, każdy inny jest "kaloszem", "papuciem", "zbrodniarzem". Doprowadziło to do najzwyklejszego terroru. " Tygodnik Sportowy rok 1924, nr 43