Człowieku zrozum, że w tamtym okienku holenderski duet tak naprawdę nie miał jak pracować, nie miał czasu na przygotowanie odpowiednich transferów. Teraz masa obserwacji, szukania itp. Tu potrzeba czasu, nic nie będzie się robić od razu. Może to odbywało się na farta, ale jestem przekonany że wszystkie transfery do klubu będą już efektem długiej obserwacji i do Wisły trafią zawodnicy utalentowani.
Nie rozumiem skąd u was tyle złego myślenia. Trochę pozytywnych myśli, zaufajcie holendrom, bo kto jak nie oni mają ten klub wprowadzić na salony.
