FooFighter napisał(a):

Nie dwóch, a trzech graczy to po pierwsze, bo ja nie widzę przewagi Paljica nad Piotrkiem.
Po drugie to nie byli jacyś tam zawodnicy, a
to można powiedzieć na przykład o takim Krzywickim z Cracovii a nie o najlepszym napastniku w tej lidze. Rozumiem, że kolega kibicuje od niedawna?
Pomijając tu całkowity brak szacunku, czy uznania dla czołowego strzelca naszej drużyny, uderza mnie jeszcze dziecięca naiwność na tym forum.
Czy wy naprawdę sądzicie, że zarząd ma jakiś plan na budowanie tej drużyny? Myślicie, że znalezienie drugiego Brożka to tylko kwestia czasu? A może wierzycie do tego w środki na prawdziwe transfery?
Ale spokojnie, spokojnie. Mamy przecież mnóstwo innych klasowych napastników! A zarząd nam za chwilę sprowadzi w zamian jakieś darmowe "obiecujące" 30-letnie łamagi z drugiej bundesligi i kilku Cieńkoszów.
Dawno przestałem wierzyć w obietnice Basałaja. Jedynym celem tego człowieka jest wyprzedaż drużyny.
Ciężko się z tym pogodzić, ale czas Wielkiej Wisły skończył się. Zbliżają się lata chude.
|
Nie wiem kim jesteś, ale Twoja wypowiedź jest zbyt emfatyczna, by ją móc komentować. Jednak ja spróbuję.
Z pierwszego składu Wisły odeszło dwóch zawodników. To co Ty uważasz mało mnie obchodzi, nie jesteś trenerem. To A. B - owszem Brożek był zawodnikiem bardzo ważnym odegrał ważną rolę w rundzie jesiennej, co nie znaczy, że bez niego Wisła grałaby gorzej. Mecze zupełnie inaczej by wyglądały. Wszystko tak naprawdę zależy od trenera i taktyki. Każdy zawodnik musi pasować do mechanizmu, który ma dobrze pracować.
Powiedz mi, jakie sukcesy dali nam bracia Brożkowie samodzielnie, odkąd w zespole nie ma już żadnego dobrego piłkarza z jedenastki Kasperczaka? Pytanie jest retoryczne, nie musisz na nie odpowiadać.
A poza tym, proszę o trochę więcej merytoryki w swoich postach, bo Twoja wypowiedź jest przesycona emocją i informacją o odejściu braci Brożków z klubu.
Jestem też w pełni przekonany, że obecne działania Wisły mają na celu nie zniszczenie Wisły, ale stworzenie nowego mechanizmu, sprawnie funkcjonującego, który będzie pasował do taktyki Roberta Maaskanta.
Poza tym - od Basałaja proszę się odczepić, bo jest on dopiero pół roku w Wiśle i na konkretne oceny trzeba poczekać na koniec sezonu.
Powiem więcej, jak Wisła chce się rozwijać, to musiała sprzedać Brożków. Oni zawsze w najważniejszych momentach(mówię o meczach pucharowych), się spalili. Nie obchodzą mnie ligowe bramki, ja czekam na coś więcej i wierzę, że to coś dostanę - mogą grać w Wiśle nawet Mongolczycy, byleby Wisła osiągała sukcesy. A jak zacznie osiągać sukcesy, to może nareszcie będą pieniądze na stworzenie profesjonalnej szkółki piłkarskiej? Wtedy nikt nie będzie narzekał, że jest mało Polaków w składzie. Narazie konieczna jest przebudowa, a Ci wszyscy, którzy psioczą, że to koniec Wielkiej Wisły chyba sami nie widzą, gdzie ta Wisła w tabeli jest, bo mi się wydaje że jest na drugim miejscu, ale niektórzy się zachowują tak, jakby zaraz miała spaść z ligi.