Wyświetl pojedynczy post
rw88
Senior Member
 
Od: 01.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#38626
Stary 01.01.2011, 23:18
Osobiście liczę na to, że prawdziwa jest wersja lekko optymistyczna. Mianowicie, że owszem, Cupiał chce teraz odzyskać większość z tego, co w klub włożył, że Cupiał uznał, iż teraz jest ostatni dzwonek na odrobienie w jakimś stopniu "strat" finansowych, wyczyszczenie gruntu po "starej" Wiśle i rozpoczęcie nowej polityki klubu. Bardziej oszczędnej polityki (z jego punktu widzenia), takiej, która oprze finansowanie klubu głównie na nowych możliwościach nowego stadionu, a Wisła postawi na politykę ściągania zawodników raczej młodych, relatywnie niedrogich, głównie z zagranicy, a Polaków takich, którzy są warci zachodu, a kończą im się kontrakty, mają niskie klauzule itd.

W ten sposób sukcesywnie, krok po kroku wzmacniając skład, nawet kosztem najbliższego sezonu, dwóch - bo gdyby wysokie ambicje sięgały najbliższych miesięcy, to wiązałoby się z BARDZO dużymi nakładami finansowymi już teraz. A w sumie przy odrobinie szczęścia i uzupełnieniu kluczowych braków w składzie ligę można wygrać już w tym sezonie, grając nawet tylko przyzwoity futbol - co pokazuje ta runda.

Osobiście liczę na to, że szkolenie nie przestało być oczkiem w głowie Basałaja (z czasów jego pracy w spółce Ekstraklasy) i w Krakowie coś w tym względzie ruszy do przodu i to mocno. Dla mnie byłby to nonsens, gdyby Cupiał ściągnął Holendrów nie mając żadnej sensownej wizji na dalszy los klubu, byłoby to z jego strony po prostu wyrzucenie kasy w błoto, a płaci im przecież niemało. Ale na ile to są to tylko moje przypuszczenia, a na ile prawda to kiedyś w bliżej nieokreślonej przyszłości się okaże.
Odpowiedz cytując